00:02
Ujawniamy ukryte motywy. Odsłaniamy fakty, teorie i tajemnice. Od odcisków palców po nagrania z kamer. Są sprawy, które do dziś budzą pytania. Andy Polański. Historie opowiedziane w formie autorskiej narracji dokumentalnej.
00:36
Ostrzeżenie. Ten materiał zawiera opis prawdziwych wydarzeń kryminalnych. Został przygotowany w celu dokumentowania i analizy ludzkich zachowań oraz ukazania skali popełnionych zbrodni. Opisy drastycznych zdarzeń przedstawiono wyłącznie w kontekście faktów Bez zamierzonego epatowania przemocą i bez treści sensacyjnych Celem jest zrozumienie, a nie szokowanie Wszystkie informacje oparte są na publicznie dostępnych źródłach A sposób ich prezentacji ma charakter edukacyjny i dokumentalny Materiał przeznaczony jest dla odpowiedzialnych odbiorców.
01:10
Jeżeli jesteś osobą szczególnie wrażliwą na temat przemocy lub ludzkiego cierpienia, rozważ, czy chcesz wysłuchać tego odcinka. Jeśli doświadczasz przemocy, poczucia zagrożenia lub innego rodzaju trudności, proszę zwróć się o pomoc do odpowiednich instytucji lub służb w miejscu swojego zamieszkania.
01:42
Było niedzielne ciepłe popołudnie 25 kwietnia 1971 roku w stolicy Stanów Zjednoczonych, Washington DC.
01:52
Valentine Spinks wyszła ze swojego mieszkania przy Waller Place w południowo-wschodniej dzielnicy Congress Heights. Zamierzała odwiedzić ciotkę mieszkającą po drugiej stronie miasta. Przed wyjściem uprzedziła dzieci, że pod jej nieobecność nie wolno im opuszczać mieszkania. Jej 24-letnia córka Valerie Spinks mieszkała w innym lokalu na terenie tego samego kompleksu. Około godziny 19.00 przyszła zapytać, czy której ze starszych dzieci mogłoby pójść do pobliskiego sklepu 7-Eleven i kupić kilka produktów.
02:26
Valerie wiedziała, że matka nie byłaby z tego zadowolona. Młodsze dzieci z rodziny Springsów pokonywały jednak tę liczącą siedem przecznic trasę już wielokrotnie, dlatego nie obawiała się wysłać jednego z nich samego. Na zakupy zgodziła się trzynastoletnia Karol. Valerie dała jej banknot pięciodolorowy i poprosiła o bochenek chleba, pięć gotowych obiadów oraz napój, który Karol mogła sobie kupić w zamian za tą przysługę. Dziewczynka wyszła z domu w niebieskich spodenkach, gimnastycznych i czerwonym swetrze.
02:59
Po drodze niespodziewanie spotkała wracającą do domu matkę. Valentine nie była zadowolona, że córka nie zastosowała się do jej polecenia. Pozwoliła jej dokończyć zakupy, ale nakazała natychmiast wrócić do domu. Uprzedziła też, że po powrocie czeka ją Kara. Karol zgodziła się i ruszyła w stronę sklepu. Minęły trzy godziny, a dziewczynka nadal nie wracała. Rodzina zaczęła kontaktować się z przyjaciółmi i sąsiadami, pytając czy ktoś ją widział. Zadzwoniono również do sklepu 7-Eleven.
03:30
Pracownik potwierdził, że Karol pojawiła się tam około godziny 19.40 i kupiła wszystkie produkty, o które prosiła jej siostra. Po wyjściu ze sklepu nikt już jej nie widział. Valentine zawiadomiła waszyngtońską policję metropolitalną i zgłosiła zaginięcie córki. Do poszukiwań dołączyło ponad 40 mieszkańców okolicy. Razem z rodziną Spinksów przeszukiwali sąsiednie ulice i tereny wokół dzielnic. Pukali również do drzwi kolejnych domów, pytając o dziewczynkę.
04:01
Poszukiwania trwały przez kilka dni, ale nie natrafiono na żaden ślad Carl. Sześć dni później, w sobotę, 1 maja 1971 roku, o około godziny 14, grupa dzieci bawiła się na nasypie w pobliżu szpitala St. Elizabeth przy Southlet Parkway. Była to ruchliwa, 9-milowa trasa przebiegająca przez południowo-wschodni Washington. 11-letni chłopiec oddalił się od pozostałych i wszedł na porośnięte trawą wzniesienie.
04:33
Tam zauważył ciało młodej dziewczyny. Zatrzymał przejeżdżający radiowóz. Ofiarą była Karol Spinks. Nadal miała na sobie ubrania, w których wyszła z domu, ale nie miała butów. Ciało leżało na plecach. Jego ułożenie wskazywało, że dziewczynka mogła zostać zrzucona z drogi biegnącej nad nasypem albo przeciągnięta w to miejsce. Sekcja zwłok wykazała, że Carol Spinks została wykorzystana seksualnie i uduszona.
05:03
Śmierć nastąpiła od dwóch do trzech dni przed odnalezieniem ciała. Na ciele zabezpieczono zielone włókna. W żołądku dziewczynki znaleziono również niestrawione fragmenty owoców cytrusowych. Rodzina potwierdziła, że Karol nie jadła takich owoców w dniu zaginięcia. Ten szczegół w połączeniu ze stopniem rozkładu ciała wskazywał, że porywacz najprawdopodobniej przetrzymywał ją przy życiu i karmił jeszcze przez kilka dni. Zabójstwo Karol Spinks spotkało się z niewielkim zainteresowaniem mediów.
05:34
Policja nie ujawniała, czy posiada podejrzanych albo konkretne tropy. Do opinii publicznej docierało też bardzo mało informacji o przebiegu śledztwa. Czwartek 8 lipca 1971 roku 16-letnia Darlinia Johnson wstała rano i zaczęła przygotowywać się do wyjścia. Mieszkała przy Wheeler Road w południowo-wschodniej części Congress Heights. Zaledwie kilka przecznic od domu rodziny Spinksów. Uczęszczała również do tej samej szkoły co Carol, chociaż dziewczynki się nie znały.
06:08
Darlinia Johnson niedawno rozpoczęła wakacyjną pracę jako opiekunka młodzieży w ośrodku rekreacyjnym Oxon Run Rakeshin Center. Placówka znajdowała się na tyle blisko jej domu, że mogła codziennie chodzić tam pieszo. Tego dnia, oprócz zwykłej zmiany, miała zostać w ośrodku również na noc. Organizowano tam specjalne nocowanie dla dzieci z okolicy. Berlinia miała na sobie zielony sweter, niebieską bluzkę, niebieskie szorty oraz krótką spódnicę w czerwono-białe i niebieskie pasy.
06:39
Przypomniała matce, że nie należy spodziewać się jej wieczorem. Pożegnała się i ruszyła do pracy. Szła tą samą ulicą, którą 9 tygodni wcześniej przemierzała Carol. Później, tego samego dnia, matka dziewczyny, Helen Johnson, dowiedziała się, że córka nie pojawiła się w pracy. Natychmiast zaczęła telefonować do przyjaciół i sąsiadów. Nikt jednak nie widział Darlini, ani nie wiedział, gdzie mogła się znajdować.
07:07
Helen spędziła noc w napięciu, licząc, że córka w każdej chwili wróci. Kiedy następnego ranka nadal nie było po niej śladu, zgłosiła zaginięcie waszyngtońskiej policji. Tydzień później kierowca podróżujący autostradą 295 miał problemy z samochodem i zatrzymał się przy drodze. Znajdował się zaledwie około 5 metrów od miejsca, w którym odnaleziono ciało Karol Spinks. W gęstych zaroślach zauważył coś, co przypominało ludzkie ciało i zawiadomił policję.
07:40
Było to już drugie zgłoszenie tego ranka, dotyczące możliwego odnalezienia zwłok w tej okolicy. Na miejsce wysłano patrol. Funkcjonariusze przejechali jednak obok wskazanego punktu i nawet nie wysiedli z radiowozu. Z samochodu nie zauważyli ciała, uznali więc zgłoszenie za fałszywy alarm i odjechali. W poniedziałek, 19 lipca, 11 dni po zaginięciu Darlini, jedna z osób, które wcześniej zgłosiły znalezisko, ponownie przyjechała na pobocze autostrady.
08:11
Chciała dowiedzieć się, jak zakończyła się interwencja. Ku jej zaskoczeniu ciało nadal leżało dokładnie w tym samym miejscu. Ponownie wezwano policję. Tym razem funkcjonariusze weszli w zarośla i odnaleźli zwłoki. Wysoka temperatura panująca przez kilka kolejnych dni doprowadziły do zaawansowanego rozkładu, przez co nie można było od razu ustalić tożsamości ofiary. Ciało przewieziono do biura koronera. Na podstawie odcisków palców i odzieży potwierdzono, że była to Darlinia Johnson.
08:46
Szesnastolatka nadal miała na sobie ubrania, w których wyszła z domu. Podobnie jak w przypadku Karol, brakowało jednak jej butów. Stan ciała uniemożliwił Kornerowi określenie przyczyny śmierci oraz potwierdzenie, czy Darlinia została wykorzystana seksualnie. Policja ponownie rozpoczęła rozmowy z mieszkańcami, poszukując informacji o śmierci nastolatki. Jeden ze świadków twierdził, że widział Darlinię, gdy wsiadała do starego czarnego samochodu prowadzonego przez czarnoskórego mężczyznę.
09:19
Sześć dni przed odnalezieniem ciała Darlini, około 40 km na południe od Washington DC, kierowca podróżujący drogą 228 w pobliżu Watford w stanie Maryland zauważył ciało leżące przy jezdni. Ofiarą była 14-letnia Angela Barnes. Dziewczynka zaginęła poprzedniej nocy, w poniedziałek 12 lipca. O godzinie 23.45 wyszła z domu koleżanki i miała przejść 10 przecznic do swojego mieszkania przy Alei Martina Lutera Kinga Juniora w Kongres Highs.
09:56
Angela Barnes została odnaleziona w ubraniach. Miała śmiertelną ranę postrzałową z tyłu głowy. Natychmiast zaczęto rozważać możliwy związek jej śmierci z zabójstwami Carol Spinks i Darlene Johnson, chociaż dostrzegano również istotne różnice. Carol Spinks została uduszona i wykorzystana seksualnie. W przypadku Darlene Johnson ze względu na stan ciała nie udało się tego jednoznacznie potwierdzić. Obie znaleziono stosunkowo blisko miejsc, w których widziano je po raz ostatni.
10:31
Angela Barnes nie miała śladów napaści seksualnej. Została zastrzelona i ciało pozostawiono daleko od miejsca zaginięcia. Wszystkie trzy dziewczynki były ubrane, ale tylko Carol Spinks i Darlinia Johnson nie miały butów. Podobieństwa pozostawały jednak wyraźne. Wszystkie ofiary mieszkały w Congress Heights, były w zbliżonym wieku, miały podobny wygląd i należały do tej samej grupy rasowej. Zniknęły, gdy samotnie poruszały się ulicami swojej dzielnicy, a ich ciała pozostawiono przy ruchiliwych trasach.
11:06
Policja nie chciała oficjalnie stwierdzić, że za wszystkimi trzema zabójstwami stała ta sama osoba. Nie mogła jednak całkowicie zignorować powtarzających się elementów. Trzy młode dziewczyny zamordowane w podobnych okolicznościach w okresie krótszym niż trzy miesiące powinny wzbudzić ogromne zainteresowanie. Tymczasem sprawy te nadal nie otrzymały wielkiej uwagi ze strony mediów. Wielu mieszkańców uważało, że powodem był kolor skóry ofiar.
11:35
W 1971 roku Washington DC nadal zmagał się z poważnymi napięciami na tle rasowym. Trzy lata wcześniej, w kwietniu 1968 roku, pastor, laureat pokojowej Nagrody Nobla i działacz na Rzecz Praw Obywatelskich, Martin Luther King Jr. został zamordowany w stanie Tennessee. Przebywał tam, aby wesprzeć czarnoskórych pracowników służb sanitarnych. Martin Luther King Jr. był jednym z najważniejszych i najbardziej wpływowych działaczy walczących z nierównością rasową.
12:10
Jego zabójstwo doprowadziło do zamieszek w wielu częściach kraju, szczególnie w Washington, gdzie około 70% mieszkańców stanowili Afroamerykanie. Mimo, że byli większością, nadal doświadczali segregacji, niesprawiedliwego traktowania, dyskryminacji w pracy, ograniczonego dostępu do dobrej edukacji oraz przemocy ze strony policji. Po śmierci Martina Luthera Kinga Jr. w Washington DC przez cztery dni trwały gwałtowne protesty, pożary i grabierze.
12:43
Zginęło 13 osób.
12:46
Waszyktońska policja składała się wówczas głównie z białych funkcjonariuszy. Brak zaufania do służb utrzymywał się wśród czarnoskórych mieszkańców jeszcze przez wiele lat. W środę, 21 lipca, mieszkańcy Kongres High zorganizowali konferencję prasową przed budynkiem, w którym mieszkała Karol Spinks. Około 75 osób protestowało przeciwko niewystarczającej reakcji policji i niewielkiemu zainteresowaniu mediów trzema zabójstwami. Kelvin Rollark, redaktor i wydawca tygodnika The Washington Informer, a także przewodniczący lokalnego stowarzyszenia Washington Highland Civic Association, oskarżył policję o nierówne traktowanie przestępstw popełnianych w południowo-wschodniej części miasta.
13:32
Stwierdził, że po wezwaniu policji mieszkańcy tych dzielnic musieli czasem czekać na przyjazd patrolu nawet 6 godzin. Skoro oni nie chcą nas chronić, będziemy musieli chronić się sami i stworzyć własne patrole, powiedział Kelvin. Krytykował również media za niewystarczające informowanie o zabójstwach. Gdyby chodziło o białą dziewczynkę o niebieskich oczach z Silver Springs, jej zdjęcie znalazłoby się już na każdej stronie każdej z gazet. Jeden z mieszkańców, który pomagał w poszukiwaniu, Carol Spinks, oskarżył władzę miasta o zaniedbanie oraz o kiepskie oświetlenie ulic w uboższych dzielnicach.
14:13
Mamy dość śmierci naszych dziewcząt. Policja w ogóle nam nie pomaga, powiedział. Ponieważ mieszkańcy czuli, że pozostawiono ich samych sobie, zachęcano młodych mężczyzn z okolicy, aby obserwowali ulice i zwracali uwagę na podejrzane osoby. Mieli również nosić przy sobie kamienie, którymi w razie potrzeby mogliby się obronić. Matka Darlini Johnson, Helen Johnson, powiedziała Myślałam, że to spokojna dzielnica. Chcemy, żeby ktoś nas tutaj chronił.
14:44
Jesteśmy ludźmi, o których wszyscy zapomnieli. W odpowiedzi na krytykę policja zapewniła, że zwiększyła liczbę radiowozów i śmigłowców patrolujących okolice. Funkcjonariusze utrzymywali, że nie znaleziono fizycznych dowodów łączących trzy zabójstwa. Poinformowali jednak o utworzeniu siedmioosobowej grupy śledczej, która miała zająć się tymi sprawami. Niecały tydzień później, we wtorek, 27 lipca, 10-letnia Brenda Kroket spędzała ciepły wieczór bawiąc się w wodzie tryskającej z hydrantu przy Twelve Place w północno-zachodnim Washington DC.
15:23
Około godziny 20 jej matka, Rita Kroket, poprosiła ją, aby poszła do sklepu po bochenek chleba i karmę dla zwierząt. Rita nakazała córce zabrać ze sobą kogoś jeszcze, siedmioletnią siostrę Bertę albo jedną z koleżanek. Brenda Kroket uszyła w stronę pobliskiego supermarketu Sayway, oddalonego o pięć przesznik. Miała na sobie niebiesko-białe szorty w kwiaty i pasującą do nich bluzkę. We włosach nadal miała różowe wałki.
15:53
Kiedy po pół godzinie nie wróciła, Rita zorientowała się, że córka nie zastosowała się do jej polecenia i poszła do sklepu sama. Rozpoczęła gorączkowe poszukiwania na pobliskich ulicach, ale nigdzie nie znalazła dziecka. Około godziny 21.20, godzinę i 20 minut po wyjściu Brandy, w domu rodziny Kroketów zadzwonił telefon. Odebrała siedmioletnia Berta. Po drugiej stronie usłyszała głos starszej siostry.
16:23
Brenda wyraźnie płakała. Powiedziała, że zabrał ją biały mężczyzna, ale teraz zamierza odesłać ją do domu taksówką. Dodała też, że prawdopodobnie znajduje się w sąsiednim stanie Virginia. Nagle powiedziała do widzenia i przerwała połączenie. 25 minut później telefon zadzwonił ponownie. Tym razem odebrał partner Rity Kroket, Theodor. Brenda nadal płakała. Theodor zapytał, czy wie, w której części Wirgini się znajduje.
16:56
Zabrał mnie biały mężczyzna. Jestem sama w domu z białym mężczyzną, odpowiedziała Brenda. Teodor poprosił, aby podała mu tego człowieka do telefonu. Powiedział, że może przyjechać i ją odebrać. Wtedy Brenda zapytała, czy moja mama mnie widziała? Teodor nie wiedział, co miała na myśli. Ponownie poprosił, aby przekazała telefon mężczyźnie. Brenda odpowiedziała, że wyszedł właśnie na zewnątrz. Chwilę później Teodor usłyszał w tle ciężkie kroki.
17:29
No dobrze, zobaczymy się, wyszeptała szybko Brenda. Połączenie zostało znowu przerwane. Następnego dnia o godzinie 5.50 policja otrzymała telefon od autostopowicza, który zauważył ciało młodej dziewczynki. Leżało w dobrze widocznym miejscu na porośniętym trawą wzniesieniu przy John Hanson Highway, niedaleko miasta Cheverly w stanie Maryland. Miejsce znajdowało się w pobliżu wiaduktu na zachód od zjazdu Kenilwaite Avenue.
18:02
Ofiarą była Brenda Crockett.
18:10
Dziesięciolatkę znaleziono około 14 kilometrów od domu. Leżała na plecach, z rękami uniesionymi nad głowę. Część śledczych uważała, że ciało mogło zostać wyrzucone z samochodu. Brenda została wykorzystana seksualnie i uduszona. Wokół jej szyi zawiązano szalik. Nadal miała na sobie ubrania, w których wyszła z domu, ale podobnie jak Karol i Darlinia, nie miała butów. Podobieństwa do wcześniejszych zabójstw były tu bardzo wyraźne.
18:42
Ciało Brendy znaleziono jednak w hrabstwie Princeton George, około 32 kilometrów od miejsca odnalezienia dwóch poprzednich ofiar. Podczas rozmów telefonicznych Brenda twierdziła, że znajduje się gdzieś w Virginii.
18:56
Śledczy rozważali możliwość, że porywacz celowo przekazał jej fałszywą informację o miejscu pobytu, a następnie zmusił ją do wykonania telefonu. W ten sposób mógł próbować zyskać na czasie i skierować policję w niewłaściwą stronę. Pytania Brandy o to, czy widziała ją matka, prowadziło do kolejnej możliwości. Rita Kroket mogła znać porywacza, a on chciał sprawdzić, czy zauważyła go w towarzystwie córki. Możliwe było również, że Brenda dostrzegła matkę już po porwaniu.
19:31
Być może wtedy, gdy Rita chodziła po okolicy, jej szukała. Wiadomość o śmierci dziewczynki szybko rozeszła się po okolicy. Ulice, na których zwykle bawiło się wiele dzieci, opustoszały. Rodzice nie pozwalali im wychodzić z domu. Zazwyczaj na ulicy trwa wiele zabaw, ale dzisiaj nikt nie zachowuje się normalnie. Piątek, 1 października, nieco ponad dwa miesiące po zabójstwie Brandy Krokiet, pracownik budowlany William Yates poprosił swoją dwunastoletnią córkę, Nenomiszę Yates, aby poszła do sklepu po cukier, mąkę i papier toaletowy.
20:10
Żona Williama, będąca macochą dziewczynki, niedawno urodziła dziecko. William wybierał się do szpitala, aby odwiedzić ją i noworodka. Nenomisza była drugim najstarszym z jego czworga dzieci. Ojciec uważał ją za dojrzałą i odpowiedzialną. Wiedział, że można na niej polegać. Dziewczynka miała na sobie brązowe szorty, bluzę i białe tenisówki. Około godziny 19.00 wyszła z rodzinnego mieszkania przy Benning Road w południowo-wschodnim Washington, D.C.
20:43
i ruszyła w stronę supermarketu Syway, znajdującego się na końcu ulicy. Kiedy William wrócił ze szpitala, zauważył, że córki nadal nie ma w domu. Telefony do przyjaciół i sąsiadów nie przyniosły żadnych informacji. William pobiegł więc do supermarketu. Pracownicy potwierdzili, że Nenomisza pojawiła się tam wcześniej i kupiła produkty z listy przygotowanej przez ojca. Niecałe trzy godziny po jej wyjściu autostopowicz wszedł wzdłuż Pensylwania Avenue w stanie Maryland, niespełna kilometr od autostrady.
21:15
Na porośniętym trawą terenie zauważył ciało dziewczynki. Ciało Nenomiszy było jeszcze ciepłe. Dwunastolatka miała na sobie wszystkie ubrania z wyjątkiem białych tenisówek, których nie odnaleziono. Obok ciała leżał klucz do jej domu, monety o łącznej wartości 2,91 dolarów oraz torba z cukrem. Nenomisza została wykorzystana seksualnie i uduszona z tak dużą siłą, że doszło do uszkodzenia jej przełyku.
21:46
Na czole miała niewielkie zadrapanie. Na ciele zabezpieczono również zielone włókna. Pracownik supermarketu zeznał, że następnego ranka przed wejściem do sklepu znaleziono torbę z mąką i opakowanie papierowych talerzy. Policja podejrzewała, że Nenomisza została uprowadzona niemal natychmiast po wyjściu ze sklepu. Wtedy mogła upuścić część zakupów. Jeden z mieszkańców twierdził, że wieczorem, w którym zaginęła, widział młodą dziewczynę wsiadającą do niebieskiego Volkswagena z tablicami rejestracyjnymi stanu Maryland.
22:20
Policja odnalazła i zabezpieczyła 25 samochodów odpowiadających temu opisowi. W żadnym nie znaleziono jednak dowodów wskazujących, że właściciel pojazdu miał związek z tą zbrodnią. Od początku śledczy przyznawali, że między śmiercią Nenomiszy a czterema wcześniejszymi zabójstwami istniały wyraźne podobieństwa. Liczebność grupy śledczej zwiększono do 40 osób.
22:46
W jej skład weszli funkcjonariusze waszyngtońskiej policji, policji hrabstwa Prince George's oraz policji hrabstwa Montgomery, policji stanowej Maryland oraz agencji FBI. Sprawy zaczęły wreszcie przyciągać uwagę ogólnokrajowych mediów. To właśnie prasa nadała nieznanemu zabójcy przydomek Freeway Phantom, czyli upiór z autostrady.
23:12
Osiemnastoletnia Brenda Woodard niedawno wyprowadziła się z domu, w którym mieszkała z rodzicami pięciorgiem rodzeństwa przy Maryland Avenue, północno-wschodnim Washington DC. Po kilku konfliktach z rodzicami przeniosła się do mieszkania koleżanki po drugiej stronie dzielnicy. Miało to być jedynie rozwiązanie tymczasowe. Brenda nadal regularnie kontaktowała się z rodziną. Kiedy dowiedziała się o zabójstwie Nenomiszy, zadzwoniła do matki i poprosiła ją, aby szczególnie uważnie pilnowała jej młodszych sióstr.
23:45
W poniedziałek 15 listopada Brenda Woodard odwiedziła rodzinę i poprosiła o podwiezienie do Cardozo High School. Uczęszczała tam na zajęcia wieczorowe, podczas których uczyła się maszyn opisania i scenografii. Latem pracowała jako opiekunka młodzieży dla Miejskiego Wydziału Rekreacji. Teraz szukała bardziej stabilnego zatrudnienia. Ojciec zgodził się zawieść ją do szkoły. Na pożegnanie pocałował córkę i poprosił, aby zadzwoniła, gdyby nie udało jej się znaleźć transportu do domu.
24:17
W takim przypadku miał odebrać ją osobiście albo wysłać po nią jedną z młodszych sióstr. Brenda uczestniczyła w zajęciach, a później razem z koleżanką z klasy poszła na późną kolację do pobliskiej restauracji Ben's Chili Bowl. Po posiłku postanowiły wracać razem autobusem. O godzinie 22.25 wsiadły do pojazdu na rogu 8EH Street w północno-wschodniej części miasta. Autobus nie jechał bezpośrednio do dzielnicy Brandy, dlatego musiała po drodze się przesiąść.
24:51
Kilka minut przed godziną 23.00 pożegnała się z koleżanką i wysiadła. Miała zaczekać na pobliskim przystanku na autobus jadący w stronę Maryland Avenue. Następnego ranka ruch na drodze Maryland 202 całkowicie się zatrzymał. Mary Woodard, matka Brandy, od ponad godziny czekała na autobus, którym miała pojechać na wizytę lekarską. Przechodzący pracownik ochrony powiedział jej, że opóźnienie spowodowało odnalezienie ciała mężczyzny w pobliżu drogi 202.
25:22
Mary Woodard ruszyła pieszo w stronę innego przystanku. Po drugiej stronie drogi zobaczyła grupę policjantów, dziennikarzy i przypadkowych obserwatorów stojących przy poboczu autostrady. Nieco dalej zauważyła leżącą na jezdni perukę. Wyglądała niemal identycznie jak ta należąca do jej 18-letniej córki. Widok peruki nie dawał jej później spokoju. Mary Woodard wróciła z wizyty lekarskiej krótko przed południem. Okazało się, że ciało znalezione przy drodze 202 nie należało do mężczyzny, a ofiarą była młoda kobieta.
25:58
Wkrótce do Mary zadzwoniła współlokatorka córki. Poinformowała ją, że Brenda nie wróciła do domu po zajęciach. Przerażona matka natychmiast zgłosiła zaginięcie. Policjanci przyjechali do domu rodziny Woodwardów i pokazali im zdjęcia ciała znalezionego na trawiastym nasypie przy autostradzie. Ofiarą była Brenda Woodard. Tego samego ranka, około godziny piątej, funkcjonariusz odbywający rutynowy patrol na Hospital Drive w Chevrolet zauważył leżące przy drodze ciało.
26:31
Brenda Woodard była ubrana. Miała na sobie czarno-białą spódnicę w kratę, czarny golf założony na lewą stronę oraz czarne buty. Jej bordowy, aksamitny płaszcz został rozłożony na ciele. Osiemnastolatka została wykorzystana seksualnie, uduszona i sześciokrotnie ugodzona nożem w klatkę piersiową. Śmiertelna okazała się głęboka rana w okolicy mostka. W wyniku duszenia złamana została niewielka kość znajdująca się w szyi.
27:02
Obrażenia obronne wskazywały, że Brenda próbowała walczyć z napastnikiem. Na jej ciele znaleziono dwa ludzkie włosy. Jeden należał do osoby białej, drugi do osoby czarnoskórej. Było to jeszcze przed wprowadzeniem badań DNA. Włosy nie zostały więc uznane za dowód o kluczowym znaczeniu. Śledczy nie mogli ustalić, czy należały do zabójcy, funkcjonariusza pracującego na miejscu odnalezienia ciała, czy do kogoś, z kim Brenda miała kontakt przed atakiem.
27:33
W kieszeni jej płaszcza znaleziono kartkę wyrwaną z białego zeszytu. Widniała na niej odręcznie napisana wiadomość. To jest równoznaczne z moją niewrażliwością na ludzi, zwłaszcza kobiety. Przyznam się do pozostałych, kiedy mnie złapiecie. Jeśli potraficie. Pod tekstem znajdował się podpis. Freeway Phantom. Kartka została wycięta ze szkolnego zeszytu Brandy. Eksperci FBI zajmujący się analizą pisma ustalili, że wiadomość napisała sama Brenda Woodard.
28:06
Śledczy uważali, że zabójca zmusił ją do zapisania dyktowanych przez niego słów. Pismo było jednak staranne i nie wskazywało na strach ani panikę. Z tego powodu część funkcjonariuszy rozważała możliwość, że Brenda znała zabójcę. Mężczyzna mógł poprosić ją o zapisanie wiadomości, przedstawiając to jako żart, a dopiero później ją zaatakować. Gdyby napastnik był dla niej zupełnie obcy, policja nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego notatka została napisana w tak spokojny i staranny sposób.
28:39
W środę, 17 listopada, dzień po odnalezieniu ciała Brandy Woodard, zorganizowano konferencję prasową. Ogłoszono uruchomienie specjalnej linii telefonicznej dla osób posiadających informacje w sprawie. Inspektor waszyngtońskiej policji Marlon Pitts przyznał, że podobieństw między sześcioma zabójstwami nie można ignorować. Nie był jednak w stanie potwierdzić, że wszystkie zbrodnie zostały popełnione przez tę samą osobę. Każda z ofiar była młodą czarnoskórą kobietą lub dziewczynką mieszkającą na terenie Washington DC.
29:13
Większość zginęła w podobny sposób, a ich ciała pozostawiono w pobliżu ruchliwych dróg. Kilka ofiar znaleziono bez butów. Między najmłodszą ofiarą, dziesięcioletnią Brendą Crocket, a najstarszą, osiemnastoletnią Brendą Woodard, istniała jednak znaczna różnica wieku. Brenda Woodard wyglądała młodziej niż wskazywałby jej wiek i mogła zostać wzięta za nastolatkę mającą troszeczkę mniej lat. Inspektor Marlon Pitts powiedział, że śledczy biorą również pod uwagę możliwość działania kilku różnych sprawców.
29:48
Jeden z nich mógł celowo upozorować swoją zbrodnię tak, aby przypominała pozostałe zabójstwa. W ten sposób chciałby odwrócić od siebie uwagę i skierować ją w stronę Freeway Phantoma. Policja spodziewała się także fałszywych zeznań i osób przyznających się do zabójstw, których nie popełniły. Z tego powodu nie ujawniono publicznie szczegółów dotyczących notatki znalezionej w kieszeni Brandy Woodard. Informacje te miał znać jedynie i wyłącznie sprawca. Inspektor Marlon Pitts wyjaśnił, że między ofiarami nie znaleziono bezpośrednich powiązań.
30:24
Dziewczyny nie znały się nawzajem. Policja intensywnie pracowała nad rozwiązaniem sprawy, ale nadal nie dysponowała żadnym konkretnym tropem. Nie wiedziała również, czy poszukuje jednego człowieka, czy większej liczby sprawców. Śledczy byli przekonani, że ofiary zostały zwabione do samochodu albo siłą wciągnięte do pojazdu. Podejrzewali również, że mogły istnieć inne dziewczyny, którym udało się uciec przed podobnymi próbami porwania. Każdą osobę, która odmówiła przyjęcia podwózki od nieznajomego albo obroniła się przed próbą wciągnięcia do samochodu, poproszono o kontakt z policją.
31:04
Gdzieś w tej społeczności znajduje się ktoś, kto prawdopodobnie posiada informację, dzięki której rozwiążemy tę sprawę. Ktoś zna osobę dopuszczającą się przestępstw seksualnych albo wykorzystującą dzieci. Ktoś coś wie, powiedział inspektor. Na konferencji pojawił się także burmistrz Walter Washington. Zapewnił, że grupa śledcza otrzymała pełne wsparcie i dostęp do zasobów władz miasta. Senator stanu Maryland Charles Matthias zaapelował do rodziców młodych dziewcząt z całego obszaru Washington DC, aby zachowali szczególną ostrożność do czasu zatrzymania zabójcy.
31:47
Po konferencji w pobliżu zjazdu z autostrady, przy którym odnaleziono ciało Brandy Woodard, ustawiono policyjne blokady. W godzinach szczytu ruch niemal stanął. Funkcjonariusze zatrzymywali kierowców i zadawali im pytania, ale nie uzyskali żadnych istotnych informacji. Śledczy zainteresowali się również szpitalem St. Elizabeth. Była to zarządzana przez władze federalne placówka psychiatryczna położona przy Sadland Parkway w pobliżu miejsca odnalezienia ciała Carol Spinks i Darlene Johnson.
32:23
W ostatnim czasie z ośrodka uciekło ponad 30 pacjentów oddziału o zaostrzonym rygorze skierowanym tam na podstawie decyzji sądu. Część z nich trafiła do placówki po popełnieniu poważnych przestępstw seksualnych. Zostali uznani za niepoczytalnych i dlatego nie skazano ich na karę więzienia. Śledczy dokładnie sprawdzili ich przeszłość. Wszystkich zbiegłych pacjentów odnaleziono. Wykluczono z kręgu podejrzanych i odesłano do szpitala. Doktor Sheldon Freud, psycholog współpracujący z policją hrabstwa, zwrócił uwagę na jeszcze jeden element powtarzający się w sprawie.
33:00
Cztery spośród sześciu ofiar miały to samo drugie imię – Denise. Doktor uważał, że zabójca może celowo wybierać młode dziewczynki związane z takim imieniem. Uważam, że każda dziewczyna nosząca imię Denise powinna zachować szczególną ostrożność. Przypadkowe zabójstwa nie zdarzają się często. Zakładając, że odpowiada za to jeden człowiek, można przypuszczać, że ma jakieś wrogie skojarzenie z imieniem Denise albo nawet z samą literą D, stwierdził.
33:31
Lekarz pracujący na oddziale o zaostrzonym rygorze w szpitalu St. Elizabeth zgodził się, że zabójca mógł mieć obsesję na punkcie tego imienia. Denise było jednak w tamtym okresie niezwykle popularne. Nawet gdyby teoria okazała się prawdziwa, nie wyjaśniałaby, dlaczego zaatakowane zostały Brenda Crocket, Neomisha Jetz. Żadna z nich nie miała związku z tym imieniem. Inspektor Marlon Pitts odrzucił tę teorię. Jego zdaniem powtarzające się imię Denise było wyłącznie zbiegiem okoliczności.
34:04
Na specjalną linię policyjną dzwoniły setki osób. Początkowo telefony obsługiwało sześciu operatorów. Ze względu na liczbę zgłoszeń szybko zespół powiększył się do 12 osób. W ciągu zaledwie czterech dni policja otrzymała około 4 tysięcy telefonów. Większość dzwoniących stanowiły kobiety z południowo-wschodniej części Washington D.C., Opowiadały o nieznajomych mężczyznach, proporujących im podwiezienie. Zgłaszały również podejrzane samochody krążące po okolicy, w których siedzieli mężczyźni wykrzykujący pod adresem kobiet obraźliwe uwagi.
34:40
Pojawiło się wiele teorii dotyczących tożsamości zabójcy. Jedna z nich zakładała, że Freeway Phantom był taksówkarzem. Inna wskazywała na nauczyciela albo pracownika szkół publicznych, który miał dostęp do dokumentacji uczennic i mógł wybierać ofiary noszące drugie imię Denise. Podczas jednego z telefonów operator usłyszał młodą dziewczynę o wysokim, piskliwym głosie. Mój ojciec jest fantomem, powiedziała. Kiedy operator zapytał o nazwisko jej ojca, dziewczynka nagle przerwała połączenie.
35:15
Inny rozmówca oświadczył. Mam dla was pełną informację. Kiedy znajdziecie fantoma, będziecie zaskoczeni. Phantom nosi policyjny mundur. Mimo tysięcy zgłoszeń, śledczy nadal nie mieli konkretnych dowodów, solidnych tropów ani gównego podejrzanego. Wysocy rangą przedstawiciele władz w Białym Domu wyrazili zaniepokojenie nierozwiązanymi zabójstwami. Departament Sprawiedliwości otrzymał polecenie udzielenia śledztwu dodatkowego wsparcia. Rosnące zainteresowania mediów pogłębiało strach wśród mieszkańców miasta.
35:49
Chyba zacznę wszędzie nosić broń, a pierwszy, który spojrzy na mnie w niewłaściwy sposób, bardzo tego pożałuje, powiedziała jedna z mieszkanek. Inni próbowali działać w sposób pokojowy, choć nietypowy. Organizacja religijna Christian Service Corporation rozpoczęła kampanię radiową i telewizyjną, w której prosiła zabójcę, aby dobrowolnie się zgłosił. Jej członkowie deklarowali, że chcą udzielić mu pomocy. Organizacja otrzymała wsparcie doktora Sheldona Freuda, autora teorii dotyczącej imienia Denise.
36:23
Psycholog uważał, że zabójca nie potrafił kontrolować swoich impulsów, a jego zdaniem atmosfera paniki wywołana przydomkiem Freeway Phantom mogła jedynie pogłębiać zaburzenia sprawcy. To nie jest horror. Mamy do czynienia z człowiekiem, który prawdopodobnie nie potrafi nad sobą zapanować. Powinniśmy mu powiedzieć, że jeśli się podda, otrzyma leczenie. Zamiast mówić policji złapcie go, ludzie zaczynają rozumieć, że społeczność stanowi pierwszą linię obrony. Policja wkracza wtedy, gdy społeczność zawodzi, powiedział doktor.
36:57
Nowa strategia zaproponowana przez Christian Service Corporation doprowadziła do przygotowania specjalnego apelu. Ogłoszenie opublikowano w gazetach i nadawano w radiu. Anonimowy autor zwracał się bezpośrednio do sprawcy lub sprawców. To apel do osoby albo osób odpowiedzialnych za śmierć młodych dziewcząt. Proszę zadzwonić pod numer 462 94 15. To automat telefoniczny. Rozmowa nie jest nagrywana.
37:29
Usłyszysz tylko mój głos. Chcę, żebyś zadzwonił teraz, ponieważ martwię się o ciebie. Prawdopodobnie czujesz, że cały świat jest przeciwko tobie. Możesz się bać. Możesz być po prostu zmęczony. Jeśli tak jest, istnieje ktoś, do kogo możesz zwrócić się bez strachu. Miał to być pierwszy apel tego rodzaju skierowany publicznie do nieznanego zabójcy. W ciągu godziny od emisji na wskazany automat zadzwoniono 8 razy. Trzech rozmówców jedynie ciężko oddychało do słuchawki, celowo blokując linię.
38:03
Pozostałych pięciu, wśród których była bliska paniki kobieta o imieniu Dennis, chciała wyłącznie przedstawić własne teorie na temat zabójcy. Freeway Phantom nie zadzwonił. Pod koniec listopada sprawa Freeway Fantoma była już szeroko opisywana przez media. Krajowe Stowarzyszenie Zrzeszające Policyjnych Detektywów i funkcjonariuszy Policji Specjalnej wyznaczyło nagrodę w wysokości 50 dolarów za informacje prowadzące do aresztowania i skazania osoby lub osób odpowiedzialnych za zabójstwa.
38:36
Apel przyniósł skutek. Do zbiórki dołączyła waszyktońska gazeta Evening Star, lokalna stacja radiowa oraz członkowie Związku Zawodowego Pracowników Magazynu. Wkrótce łączna wysokość nagrody osiągnęła 9 tysięcy dolarów. Na początku grudnia policja opublikowała serię kolorowych zdjęć manekina ubranego i uczesanego tak jak Brenda Woodard w wieczór zaginięcia. Manekin trzymał również cztery szkolne książki odpowiadające tym, które miała ze sobą Brenda.
39:10
FBI korzystało już wcześniej z podobnej metody. Agencja przypisywała ekspozycji manekina pomoc w zatrzymaniu i skazaniu sprawcy, który porwał i zamordował siedmioletnie dziecko. W przypadku Brandy publikacja zdjęć nie przyniosła jednak żadnego przełomu. Jednym z najmocniejszych i do tego nowych tropów był czerwony Chevrolet Chevelle z chromowanymi listwami. Samochód odpowiadający temu opisowi widziano w pobliżu miejsca, w którym znaleziono ciało Brandy.
39:41
Policja poprosiła mieszkańców o zwracanie uwagi na podobne pojazdy. Na apel odpowiedziała grupa weteranów wojny w Wietnamie, którzy utworzyli Ligę Ochrony Weteranów. Mężczyźni zakładali dawne mundury wojskowe i przez całą dobę patrolowali prywatnymi samochodami najważniejsze autostrady Washington DC. Szukali czerwonego Chevroleta. Kiedy policja dowiedziała się o działalności tej grupy, przyznała, że śledczy potrzebują każdej możliwej pomocy.
40:12
Jednocześnie zaapelowała do mieszkańców, aby nie podejmowali niebezpiecznych działań na własną rękę i pozostawili je funkcjonariuszom. Presja na grupę śledczą rosła. Brakowało dowodów, które pozwoliłyby wskazać konkretnego podejrzanego. Sprawa Freeway Fantoma była też tylko jedną z wielu śledztw dotyczących zabójstw, do których doszło w tym czasie na terenie Washington D.C. W ciągu poprzednich 11 miesięcy w dystrykcie zamordowano 250 osób.
40:45
36 z tych spraw nadal nie rozwiązano. Liczba zgłoszeń na specjalną linię stopniowo malała. W końcu telefony przestały całkowicie dzwonić. Policja i mieszkańcy spodziewali się kolejnego ataku. Mijały jednak kolejne miesiące, a zabójca nie uderzał. Ludzie zaczęli zastanawiać się, czy seria Freeway Fantoma dobiegła końca i co mogło sprawić, że przestał zabijać. Inspektor Waszyngtońskiej Policji Metropolitalnej Marlon Pitts przedstawił kilka możliwych wyjaśnień.
41:19
Podejrzany mógł być związany z bazą wojskową i zostać przeniesiony. Mógł zostać aresztowany za inne przestępstwo i trafić do więzienia, a my możemy o tym nie wiedzieć. Mógł też zostać umieszczony w placówce psychiatrycznej, powiedział. We wrześniu 1972 roku od rozpoczęcia serii zabójstw minęło niemal półtora roku. Ciało Brandy Woodard znaleziono 10 miesięcy wcześniej. Sprawa stopniowo znikała z pierwszych stron gazet.
41:50
Jej miejsce zajął polityczny skandal Watergate, który odciągnął również uwagę FBI od nierozwiązanych zabójstw. Życie mieszkańców południowo-wschodniej części Washington D.C. powoli wracało do normy. Siedemnastoletnia Diane Williams mieszkała z rodzicami pięciorkiem młodszego rodzeństwa przy Halli Terres w dzielnicy Congress Heights, niedaleko zjazdu z autostrady 295.
42:20
Podczas wakacji pracowała dla Miejskiego Wydziału Rekreacji. We wtorek, 5 września, program dobiegł już końca, a Diane i jej rodzeństwo przygotowywali się do powrotu do szkoły. Tego ranka dziewczynka poszła do ośrodka rekreacyjnego, aby odebrać ostatnią wypłatę. Później razem z rodziną wybrała się do sklepu, gdzie wybierali kolory farb potrzebne do odnowienia klatki schodowej. Wrócili do domu krótko po południu.
42:50
Diane położyła się na kilka godzin. Kiedy wstała, zaczęła przygotowywać kolację. Gdy rodzina miała już siadać do stołu, zadzwonił jej chłopak, James. Kupił nowe płyty i zaprosił Diane, aby przyszła ich posłuchać. Rodzice zgodzili się pod warunkiem, że córka wróci najpóźniej o godzinie 22.30. Diane Williams pożyczyła od matki drobne na autobus i wyszła z domu. O godzinie 22.30 jej matka, Margaret, zwróciła uwagę mężowi, że córka nadal nie wróciła, chociaż umówili się na odpowiednią porę.
43:28
Leon uspokajał żonę, był przekonany, że Diane straciła poczucie czasu i za chwilę pojawi się w domu. Sam musiał wyjść do pracy. Margaret została i obserwowała zegar. Minęła godzina 23, ale Diane nadal nie wracała. Margaret zadzwoniła do Jamesa. Dowiedziała się, że jej córka już dawno opuściła jego dom. James odprowadził ją na przystanek znajdujący się na rogu Martin Luther King Jr. i Howard Road.
43:59
Czekał, dopóki bezpiecznie nie wsiądzie do autobusu. Od tego momentu minęła już ponad godzina. Margaret nie chciała od razu zakładać najgorszego. Nie zawiadomiła męża i przez całą noc czekała na córkę. Następnego ranka Leon Williams wracał samochodem z pracy. Na poboczu autostrady 295 zobaczył ciężarówkę i grupę stojących przy niej mężczyzn. Nie zwrócił na to większej uwagi. Kiedy dotarł do domu, dowiedział się, że Diane nadal nie wróciła.
44:31
Zadzwonił na policję, zgłosił jej zaginięcie i opisał ubranie córki. Miała na sobie niebieskie dżinsy oraz żółtą bluzkę. Po drugiej stronie granicy dystryktu policja hrabstwa Prince George w stanie Maryland otrzymała właśnie zgłoszenie o odnalezieniu ciała młodej kobiety. Leżała na trawiastym zboczu około 2,5 metra od krawędzi autostrady 295, mniej więcej 180 metrów od granicy Washington DC.
45:01
Ciało zauważył przejeżdżający tamtędy kierowca ciężarówki. Zatrzymał pojazd i podszedł bliżej. Młoda kobieta leżała twarzą do ziemi. Miała na sobie dżinsy i żółtą bluzkę, ale nie miała butów. W kieszeni znaleziono dolara i 26 centów. Została uduszona rękami. Po wewnętrznej stronie lewego ramienia miała niewielki siniak. W jej ustach znaleziono również włos, który nie należał do niej. Gdy wiadomość o odnalezieniu ciała zaczęła docierać do innych jednostek, waszyngtońska policja skontaktowała się z policją hrabstwa Prince George.
45:41
Funkcjonariusze podejrzewali, że ofiarą może być siedemnastoletnia Diane Williams. Leon Williams i Margaret Williams pojechali do kostnicy. Rozpoznali ciało córki. Ubranie Diane było wilgotne. Lekarz sądowy uznał, że ciało pozostawiono na nasypie w nocy. Oszacował, że dziewczyna zmarła co najmniej 9 godzin przed odnalezieniem. Jeżeli szacunek był prawidłowy, Diane została zamordowana niedługo po pożegnaniu z chłopakiem.
46:12
Pięcioro młodszego rodzeństwa Diane przebywało w domu i oglądało telewizję, gdy pojawiła się informacja o jej śmierci. Sąsiedzi usłyszeli krzyki i głośne uderzania. Dzieci właśnie dowiedziały się, że ich starsza siostra już nigdy nie wróci do domu. Margaret Williams powiedziała później – Nikt, kto nie stracił dziecka w taki sposób, nie może wiedzieć, jak to jest. Ludzie myślą, że to rozumieją, próbują żyć, ale tak naprawdę funkcjonujesz jedynie na powierzchni.
46:46
W środku wszystko jest martwe. Warren Williams od dwóch miesięcy przez pięć nocy w tygodniu prowadził autobus na tej trasie. Zapamiętał, że 5 września około godziny 23.21 Diane wsiadła do jego autobusu na przystanku przy Martin Luther King Jr. niedaleko Howard Road. Zwrócił na nią uwagę, ponieważ młode dziewczyny rzadko podróżowały samotnie o tak późnej porze. W autobusie znajdowało się wtedy około 20 innych pasażerów.
47:19
Większość stanowili mężczyźni. Warren był przekonany, że około godziny 20.50 Diane wysiadła razem z co najmniej trzema innymi osobami na skrzyżowaniu Martin Luther King Jr. i South Capitol Street. Nie zwrócił uwagi na pozostałych pasażerów. Nie miał wtedy żadnego powodu, aby uznać ich zachowanie za podejrzane. Jeżeli jego wspomnienia były prawidłowe, Diane po opuszczeniu autobusu musiała przejść parking i słabo oświetloną ulicę.
47:51
Jej dom przy Holej Teres znajdował się około półtorej przecznicy dalej. Relacje kierowcy potwierdziło kilku sąsiadów rodziny Williamsów. Około północy 5 września usłyszeli krzyk. Dwie siostry, Diane Williams oraz dwie inne nastolatki, opowiedziały policji o zdarzeniu, do którego doszło trzy tygodnie wcześniej. Kiedy przebywały na ulicy, podjechał do nich mężczyzna w żółtym samochodzie i obnażył się. Dziewczyny podejrzewały, że ten incydent może mieć związek z zabójstwem.
48:22
Wspólnie z policyjnym rysownikiem przygotowały portret pamięciowy. Opisały mężczyznę jako osobę pochodzenia meksykańskiego albo rdzerno-amerykańskiego. Trzy dni po śmierci Diane Williams, rzecznik policji potwierdził, że zabójstwo zostało włączone do śledztwa dotyczącego Freeway Phantom. Policja uważała, że nastolatkę uprowadzono po wyjściu z autobusu. Funkcjonariusze przeprowadzili setki rozmów i sprawdzali kilka tropów.
48:53
Nadal nie mieli jednak głównego podejrzanego, ani dowodów pozwalających na dokonanie aresztowania. Rodzina Williamsów zaczęła w tym czasie otrzymywać telefony od ludzi podszywających się pod osoby związane ze sprawą. Dzwoniono o każdej porze dnia i nocy. Niektórzy prosili do telefonu Diane, po czym natychmiast się rozłączali. Inni wykrzykiwali pod adresem rodziny wulgarne słowa. Podczas jednego z połączeń około godziny drugiej w nocy rozmówca powiedział złowrogim głosem.
49:26
To ja zabiłem waszą córkę. Rodzina otrzymywała również wiele wyrazów wsparcia. Jennifer Woodard, 16-letnia siostra zamordowanej Brandy, wysłała do Williamsów list, w którym wyraziła współczucie i opisała własne doświadczenia. Wiem, że wszystkie kartki i słowa kondolencji na świecie nie są w stanie zmniejszyć bólu, który teraz czujecie. Życie oznacza przyjmowanie zarówno dobra jak i zła, ale dlaczego na Boga tak ogromna jego część musi być zła?
49:58
Mam nadzieję, że ten szaleniec zostanie wkrótce odnaleziony. Do tego czasu modlę się, aby żadna kolejna niewinna dziewczyna nie dostała się w jego ręce i nie poniosła równie bezsensownej śmierci. Jennifer Woodward dołączyła do listu wiersz, który przyniósł jej trochę pocieszenia. Nie mogę powiedzieć i nie powiem, że ona nie żyje. Po prostu odeszła. Z pogodnym uśmiechem i gestem dłoni powędrowała do nieznanej krainy. Pozostawiła nas z myślą, jak piękne musi być miejsce, w którym została.
50:32
Myślcie o niej takiej, jaką była. Nie umarła. Po prostu odeszła.
50:44
Po śmierci Diane Wilson stało się jasne, że Freeway Phantom ponownie zaatakował. Śledczy i dziennikarze zaczęli jeszcze dokładniej porównywać siedem przypisanych mu ofiar. Nie wszyscy byli przekonani, że czternastoletnia Angela Barnes zginęła z rąk tego samego sprawcy. Była jedyną ofiarą, którą postrzelono. Na jej ciele nie znaleziono również oznak napaści seksualnej. Wiele osób uważało, że za jej śmierć odpowiada ktoś inny.
51:15
Gęsto zaludnione dzielnice, w których mieszkały ofiary, stanowiły mieszankę domów należących do rodzin klasy średniej oraz osiedli mieszkań komunalnych. Wiele ulic było słabo oświetlonych, a część okolicy pozostawała zaniedbana. Teren działania zabójcy znajdował się na wschód od rzeki Anacostia, z dala od turystycznych części Washington DC. Obszary mieszkalne przecinały autostrady i parki. Przebywało tam wiele osób przyjezdnych, których nikt w okolicy nie znał.
51:47
Większość ofiar pochodziła z wykształconych rodzin należących do klasy średniej albo pracującej. Różnił je status społeczny i sytuacja finansowa. Część mieszkała w domach przy spokojnych, obsadzonych drzewami ulicach, a inne wychowywały się w budynkach wielorodzinnych. Wszystkie dziewczyny miały jednak podobny wygląd. Wskazywało to, że sprawca mógł poszukiwać określonego typu ofiary, mimo różnicy wieku. Wszystkie były czarnoskóre, szczupłe, wysokie i schludnie ubrane.
52:20
Kapitan Robert Boyd z Wydziału Zabójstw Waszyngtońskiej Policji powiedział – ich wygląd był bardzo podobny. Starsze dziewczyny wyglądały młodziej, a młodsze starzej. Wszystkie można było wziąć za osoby w wieku od 14 do 16 lat.
52:36
Teoria, według której zabójca wybierał dziewczyny noszące drugie imię Denise, traciła na znaczeniu. Diane Williams nie miała żadnego związku z tym imieniem. Podobne były również miejsca, w których pozostawiono ciała. Zabójca nie zostawiał tam niemal żadnych śladów ani fizycznych dowodów. Najprawdopodobniej miał dostęp do samochodu. Napaści i zabój zdokonywał w innym miejscu, a następnie przewoził ciała, aby ograniczyć liczbę pozostawionych wskazówek.
53:07
Pozbywał się ich nocą albo nad ranem. Ciemność utrudniała zauważenie jego działań, a jednocześnie pozwalała mu z daleka dostrzec reflektory nadjeżdżających pojazdów. Śledczy nie potrafili ustalić, w jaki sposób Freeway Phantom przekonywał ofiary, aby wsiadały do jego samochodu. Poza Nemoniszą i Brendą, na ciałach pozostałych dziewczyn nie znaleziono wyraźnych obrażeń obronnych. Nie odkryto również śladów walki w miejscach, z których zostały uprowadzone.
53:38
Możliwe, że znały zabójcę i dobrowolnie wsiadały do jego samochodu. Mógł też sprawiać wrażenie uprzejmego, dobrze wychowanego i elekwentnego człowieka, któremu można zaufać. Niektórzy specjaliści tworzący profil sprawcy uważali, że najprawdopodobniej był starszym, czarnoskórym mężczyzną należącym do klasy średniej. Nie wykluczali, że mógł być też biały. Sądzili jednak, że mieszkańcy zapamiętaliby białego mężczyznę regularnie pojawiającego się w tej części miasta.
54:11
Rozważano również, że sprawca mógł przebierać się za kobietę albo działać z kobietą, która pomagała zdobywać zaufanie ofiar. Zdaniem niektórych specjalistów wybór duszenia jako metody zabójstwa częściej występował wśród sprawców pochodzących z klasy średniej lub wyższej. Doktor Murray Cohen, psycholog pracujący ze sprawami przestępstw seksualnych, uważał, że zabójca na pierwszy rzut oka mógł wydawać się łagodny, życzliwy i opanowany. Pod tą powierzchnią miał jednak ukrywać głęboką nienawiść.
54:45
Zdaniem doktora zbrodnie wynikały przede wszystkim z gniewu. Napaści seksualne były motywem drugorzędnym i stanowiły kolejny sposób wyrażania złości, poniżania oraz zadawania cierpienia. Sprawca prawdopodobnie bardzo dobrze znał południową, wschodnią część miasta. Mógł od dawna mieszkać w Washington DC, a jego praca mogła wymagać regularnego przemieszczania się po różnych dzielnicach. Możliwe, że wcześniej spotykał swoje przyszłe ofiary albo miał z nimi krótki kontakt.
55:17
Dzięki temu rozpoznawały go i nie obawiały się z nim rozmowy. Sprawdzano nauczycieli pracujących w szkołach południowo-wschodniego Washington. Żaden z nich nie uczył jednak wszystkich siedmiu dziewczyn. Zwrócono również uwagę, że Diane Williams, Darlinia Johnson i Brenda Woodard pracowały latem dla Miejskiego Wydziału Rekreacji. Nenomisza i Karol mieszkały natomiast w pobliżu publicznych parków i basenów. Policja sprawdziła ośrodki rekreacyjne oraz miejsca popularne wśród młodzieży.
55:51
Nie znalazła jednak związku łączącego ofiary. Podobieństwa uznano za przypadkowe. Detektyw Louis Richardson z Wydziału Zabój z Waszyngtońskiej Policji uważał, że ktoś z lokalnej społeczności nie ujawniał posiadanych informacji z obawy przed zemstą sprawcy. Wierzymy, że ktoś coś widział, ale nie chce się angażować. Ten człowiek mógł zwierzyć się bliskiemu krewnemu albo przyjacielowi. Szukamy tej osoby, aby zapobiec śmierci kolejnej ofiary.
56:21
W następnych miesiącach nie doszło do poważnego przełomu. Podejmowano jednak działania mające poprawić współpracę między różnymi jednostkami zaangażowanymi w śledztwo. Problemy z koordynacją mogły być częścią planu zabójcy. Porywał ofiary na terenie podlegającym jednej jednostce policji, a ich ciała pozostawiał w innym hrabstwie lub stanie. Prowadziło to do podziału informacji i utrudniało prowadzenie wspólnego śledztwa. Jeżeli robił to celowo, mógł być związany z organami ścigania i znać słabe punkty policyjnych procedur.
56:57
Ta teoria pasowała również do przypuszczenia, że ofiary dobrowolnie wsiadały do jego samochodu. Policyjny mundur mógł wzbudzać zaufanie albo skłanać dziewczyny do wykonywania poleceń. Sprawdzono kilku funkcjonariuszy. Żaden nie został jednak oficjalnie uznany za podejrzanego. Tropy prowadziły śledczych aż do Meksyku. Analizowano również inne przestępstwa popełnione w podobny sposób, szukając możliwych powiązań. Nadal pojawiały się zarzuty, że policja nie traktowała śledztwa wystarczająco poważnie ze względu na kolor skóry ofiar.
57:34
Detektyw Lewis Richards powiedział, jestem czarnoskóry i sam pochodzę z getta. W tym mieście zabójstwo pozostaje zabójstwem, a ciało pozostaje ciałem. Nie ma znaczenia, czy ofiarą jest bankier czy narkoman. Każda sprawa otrzymuje tyle samo uwagi. Wbrew powszechnej opinii, śledztwo dotyczące Freeway Phantoma pochłonęło ogromne zasoby policji. Wielu funkcjonariuszy nazywało je największą obławą, w jakiej kiedykolwiek brali udział.
58:05
Na działania wydano setki tysięcy dolarów i poświęcono tysiące godzin. Sprawdzano tysiące tropów i przeprowadzono tysiące rozmów. Detektyw Louis Richardson nadal uważał, że ktoś nie mówi prawdy ze strachu albo lojalności wobec sprawcy. Jego zdaniem społeczność również miała obowiązek pomóc w ujawnieniu prawdy. Na koniec powiedział Przykro mi, że nikogo nie złapaliśmy. Mam poczucie, że zawiedliśmy mieszkańców. W maju 1973 roku śledztwo praktycznie stanęło w miejscu.
58:41
Liczba detektywów przydzielonych do sprawy zmniejszyła się do dwóch. William Harper, ciotka Diane Williams, pracowała nad książką poświeconą zabójstwom. W tym czasie założyła grupę wsparcia dla rodziny ofiar nazwaną Freeway Phantom Community. Rodziny zbliżyły się do siebie dzięki wspólnemu doświadczeniu straty. Matka Brandy Krokiet, Rita Krokiet wyjaśniła. Ludzie mówią mi, wiem co musisz czuć, ale tak naprawdę nie wiedzą.
59:12
Nie stracili dziecka w taki sposób. Jeśli moje dziecko nie żyje i twoje dziecko nie żyje, wtedy potrafimy się zrozumieć. To takie proste. Nierozwiązane zabójstwa pozostawiły trwały ślad w każdej z rodzin. Siostra Darlini tak bardzo bała się, że ktoś wtargnie do ich domu, że rodzina zdecydowała się przeprowadzić. Rodzina Carol Spinks również opuściła swoją dotychczasową okolicę. Jej matka, Valentin, nie radziła sobie z publicznymi podejrzeniami.
59:43
Policja zmusiła ją do poddania się badaniu wykrywaczem kłamstw, a po dzielnicy krążyły plotki, że chroni zabójcę córki. Część rodzeństwa ofiar zaczęła mieć problemy w szkole. Dzieci bały się samotnie wychodzić, nie ufały mężczyznom i stały się podejrzliwe wobec ludzi mieszkających w ich otoczeniu. Niektóre zaczęły odczuwać niechęć do całego miasta. Członkowie Freeway Phantom Community zdawali sobie sprawę, że brak zaufania do policji może powstrzymywać świadków przed ujawnieniem informacji.
60:16
Dlatego sami zaczęli rozmawiać z mieszkańcami. Próbowali również zwiększyć wysokość nagrody. Walentyn Spinks, matka Karol, powiedziała – naszych dzieci już nie ma, ale musimy znaleźć osobę odpowiedzialną ze względu na bezpieczeństwo innych dzieci. Policja twierdzi, że nie ma tropów ani podejrzanych. Wiem, że ktoś posiada brakujący element tej układanki, a pieniądze potrafią skłonić ludzi do mówienia. Członkowie komitetu występowali w programach telewizyjnych, organizowali w szkołach zajęcia poświęcone bezpieczeństwu oraz prowadzili kursy samoobrony.
60:56
Chcieli, aby sprawa nie zniknęła ze świadomości mieszkańców. Na początku 1974 roku od ostatniego ataku minął rok i dziewięć miesięcy. Nadal nie wiadomo było, dlaczego seria nagle się zakończyła. Zabójca mógł zostać zatrzymany za inne przestępstwo, trafił do placówki psychiatrycznej lub wyprowadził się, albo mógł po prostu umrzeć. Psychologowie rozważali również, że zbrodnie mogły uruchomić jakieś wydarzenie lub konflikt w jego życiu.
61:28
Jeżeli sytuacja później się zmieniła, impuls do zabijania mógł czasowo zniknąć. 17 lutego The Washington Post opublikował artykuł ponownie poruszający kwestię rasowego wymiaru sprawiedliwości.
61:43
Kelvin Rollark, przewodniczący Washington Highland Civic Association, powiedział Przez lata czarnoskórzy mieszkańcy byli zdani na łaskę białych ludzi pracujących w Departamencie Policji. Dopóki czarnoskórzy zabijali czarnoskórych, ich sprawy miały niski priorytet. Nie widzę, aby wiele w tej kwestii się zmieniło. Można zauważyć pewien schemat. Młodzi czarnoskórzy ludzie znikają i są mordowani, a sprawców nigdy nie udaje się postawić przed sądem.
62:15
Kiedy giną biali, śledczy nie przestają pracować, dopóki nie ustalą, kto to zrobił. Kapitan Robert Boyd stanowczo odrzucił te zarzuty. Nic nie może być dalsze od prawdy, powiedział. W artykule przytoczono statystyki wspierające jego stanowisko. W 1972 roku odsetek rozwiązanych zabójstw był taki sam w sprawach dotyczących czarnoskórych i białych ofiar. W 1973 roku większy odsetek nierozwiązanych spraw dotyczył nawet białych ofiar.
62:49
Kapitan Robert Boyd obwiniał media za rozpowszechnianie przekonania, że jego wydział lekceważy śmierć czarnoskórych mieszkańców miasta. Uważał, że to właśnie media świadomie poświęcały mniej uwagi przestępstwom popełnianym w czarnych dzielnicach. Przyznał jednak, że policja nie miała usprawiedliwienia dla braku aresztowania. Nazwał zabójcę sprytnym i niezwykle szczęśliwym. Sprawca zdołał popełnić wszystkie zbrodnie, nie pozostawiając świadka, który potrafiłby go zidentyfikować.
63:22
Policja ponownie wzbudziła zainteresowanie opinii publicznej. W marcu 1974 roku policja rozpoczęła nowe dochodzenie dotyczące sprawy Freeway Fantoma. Jeszcze w tym samym miesiącu zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że po przeczytaniu artykułu nie może już dłużej milczeć. Ujawniona wówczas informacja nie została podana do wiadomości publicznej. Na jej podstawie w sobotę 6 kwietnia ogłoszono zatrzymanie dwóch mężczyzn w związku z zabójstwem 14-letniej Angeli Barnes z 1971 roku.
64:01
Edward Sulman i Tommy Simmons poznali się w 1970 roku podczas szkolenia w Akademii Waszyngtońskiej Policji Metropolitalnej. Na początku 1971 roku, podczas pierwszego roku służby próbnej, zgłosili kradzież wydanych im przez policję reworwerów kalibru .38.
64:24
Broń miała zniknąć z domu Tomiego znajdującego się w Temple Hills. Nie było śladów włamania. Z domu nie zginęły również żadne inne wartościowe przedmioty. Relacja obu mężczyzn od początku budziła poważne wątpliwości. Pszczęto wewnętrzne postępowanie. Kiedy Edwardowi i Tomiemu zaczęły grozić konsekwencje dyscyplinarne, obaj zrezygnowali ze służby. Podczas przesłuchania dotyczącego śmierci Angelii Barnes, Tommy Simmons przyznał się do udziału w zbrodni.
64:56
Opowiedział, że późnym wieczorem 12 lipca 1971 roku jechał z Edwardem Sulmanem swoim Volkswagenem przez Wheeler Road południowo-wschodnim Washington DC. Zauważyli samotnie idącą Angelę. Zawrócili i grożąc jej bronią, zmusili ją do wejścia do samochodu. Ich zamiarem było, jak sam powiedział, wykorzystanie seksualne. Kiedy Angela Barnes próbowała uciec, Edward Sulman przyłożył jej broń do głowy i nakazał się nie ruszać.
65:29
Doszło do szarpaniny. Według relacji Tomiego broń przypadkowo wypaliła, zabijając dziewczynkę na miejscu. Spanikowani mężczyźni pojechali do Woodward, gdzie pozostawili ciało Angeli Barnes. Następnie wrócili do Washington DC, aby usunąć z samochodu ślady krwi. Edward Sulman zaprzeczał, że brał udział w porwaniu i zabójstwie Angeli Barnes. Twierdził, że tamtego wieczoru był w domu i grał z żoną w Monopoly.
66:02
Według jego wersji Tommy pojawił się później pod jego drzwiami wyraźnie zdenerwowany. Miał powiedzieć, że zabił dziewczynę i potrzebuje pomocy przy pozbyciu się ciała. Była żona Edwarda podważyła jednak jego alibi. Później zeznawała przeciwko niemu, twierdziła, że w dniach następujących po zabójstwie widziała, jak Edward niszczył swoją broń. Dwa dni po zatrzymaniu Edwarda i Tomiego rzecznik policji poinformował, że obaj zostali wykluczeni ze śledztwa dotyczącego Freeway Fantoma.
66:35
Nie uznano ich za podejrzanych w sześciu pozostałych nierozwiązanych zabójstwach. Obu mężczyzn uznano za winnych porwania jej zabójstwa Angeli Barnes. Otrzymali wyroki o 20 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Członkowie Free Phantom Community, czyli komitetu zrzeszającego rodziny ofiar, przyjęli tę wiadomość z ulgą. Zatrzymanie sprawców zabójstwa Angeli Barnes dawało im nadzieję, że pewnego dnia również poznają prawdę. Jednocześnie mieli świadomość, że skazanie dwóch byłych funkcjonariuszy jeszcze bardziej pogłębi brak zaufania mieszkańców do policji.
67:12
Ciotka Diane Williams Wilma Harper powiedziała Większość telefonów, które otrzymujemy dotyczą krytyki policji. To, że podejrzani byli funkcjonariuszami bardzo nas smuci. Wiemy co ludzie myślą o policji, a ta sprawa tylko utrudni jej pracę. 5 czerwca 1974 roku ogłoszono, że śledczy otrzymali nowe, uznane za wiarygodne informacje dotyczące Freeway Phantoma. Rok wcześniej trzech mężczyzn zostało skazanych za serię brutalnych porwań i napaści seksualnych na siedem młodych kobiet z okolicy Washington DC.
67:51
Ataki rozpoczęły się w 1969 roku i przebiegały według podobnego schematu. Mężczyźni zwabiali kobietę do samochodu, a następnie przewozili ją do opuszczonego budynku. Tam dopuszczali się napaści seksualnej, po czym odwozili ofiarę do miasta i pozostawiali ją w przypadkowym miejscu. Ponieważ sprawcy korzystali z zielonego Chevroleta Wegi, śledczy nazwali ich Green Vega Raptis, czyli gwałcicielami z zielonej Wegi. W październiku 1973 roku za udział w przestępstwach skazano trzech mężczyzn mających niewiele ponad 20 lat.
68:30
Kiedy odbywali już wyroki, zgłaszały się kolejne ofiary. Noszono więc następne zarzuty. Śledczy ustalili, że gang prawdopodobnie składał się z co najmniej pięciu mężczyzn. Podejrzewano, że między 1969 a 1973 rokiem mogli odpowiadać nawet za około tysiąc napaści seksualnych.
68:53
Gdy liczba zarzutów rosła, jeden ze skazanych, Maurice Warren, próbował wynegocjować porozumienie z prokuraturą. Oświadczył, że posiada informacje o Freeway Phantomie. Maurice Warren wskazał kilka ofiar seryjnego zabójcy, twierdząc, że wcześniej zostały wybrane przez gang Zielonej Wegi. Zaprowadził policjantów w miejsca związane ze zbrodniami i opisywał, w jaki sposób dziewczyny miały zostać zamordowane. Był przekonany, że pozostali członkowie grupy również próbują zawrzeć umowy z prokuraturą.
69:27
Chciał jako pierwszy ujawnić informacje, aby zapewnić sobie najkorzystniejsze warunki. Pozostali mężczyźni jednak milczeli. Kiedy prokuratura odmówiła Maurice'owi całkowitego immunitetu, wycofał swoje zeznania. Zaczął utrzymywać, że całą historię o związku gangu z Ria Fantomem wymyślił. Część śledczych nie była tym zaskoczona. Uważali, że Maurice powtarzał przede wszystkim informacje, które wcześniej pojawiły się w mediach. Inni funkcjonariusze pozostawali jednak przekonani, że przynajmniej część jego relacji mogła być prawdziwa.
70:02
Włosy znalezione na ciałach niektórych ofiar porównano z próbkami pobranymi od członków gangu Zielonej Wegi. Nie uzyskano jednak zgodności. Przeprowadzono pełne dochodzenie dotyczące możliwości związku obu spraw. Nie znaleziono jednak dowodów ani świadków, które pozwoliłyby połączyć gang z zabójstwami. Maurice Warren wycofał swoje zeznania, a w 1976 roku ława przysięgłych uznała, że nie ma wystarczających podstaw do postawienia zarzutów w sprawie Freeway Fantoma.
70:36
Czterech członków gangu Zielonej Vegi otrzymało wyroki dożywotniego pozbawienia wolności za udział w porwaniach i napaściach seksualnych. Każdy z nich zaprzeczał, że miał jakikolwiek związek z Freeway Fantomem. W marcu 1977 roku w Washington DC zatrzymano 58-letniego technika komputerowego Roberta Askinsa. Został oskarżony o porwanie i zgwałcenie 24-letniej kobiety.
71:06
Robert Askins spędził wcześniej wiele lat w szpitalu psychiatrycznym St. Elizabeth. Trafił tam po tym, jak w sprawie zabójstwa prostytutki Ruth McDonald z 1938 roku uznano go za niepoczytalnego. Robert Askins podał kobiecie łyski zawierające cyjanek. Ruth McDonald zmarła w wyniku zatrucia. Orzeczenie w jego sprawie zostało później uchylone z przyczyn proceduralnych. W 1958 roku Robert Askins opuścił placówkę psychiatryczną.
71:40
Po jego kolejnym zatrzymaniu policja przeszukała należące do niego rzeczy. Detektyw Wydziału Zabójstw Lloyd Davis natrafił na dokument sądu apelacyjnego dotyczący zwolnienia Roberta Skinsa ze szpitala St. Elizabeth. Jego uwagę przyciągnęło jedno słowo, tantamout, czyli równoznaczne. To samo rzadko używane określenie pojawiło się w notatce znalezionej w kieszeni płaszczu Brandy Udat. Detektyw Lloyd Davis zaczął się zastanawiać, czy Robert Askins mógł odpowiadać za serię zabójstw.
72:12
Rozmawiał z byłymi współpracownikami podejrzanego. Potwierdzili oni, że Robert Askins często posługiwał się tym słowem, szczególnie gdy mówił o ważnych sprawach. Podczas przeszukania jego domu znaleziono zdjęcia młodych dziewczyn, zabrudzone damskie szaliki oraz nóż powiązany z innym, nierozwiązanym przestępstwem. W samochodzie Roberta Askinsa znaleziono złoty kolczyk i dwa guziki. Nie zabezpieczono jednak włókien odpowiadających tym, które znajdowano na ciałach kilku ofiar Freeway Fantoma.
72:43
Robert Askins był wielokrotnie przesłuchiwany w sprawie zabójstw. Zaprzeczał, że miał z nimi cokolwiek wspólnego. Powiedział, że nie jest wystarczająco zdeprawowany, aby dopuścić się takich czynów. Został ostatecznie skazany za porwanie i zgwałcenie 24-letniej kobiety oraz za przestępstwo popełnione na innej ofierze. otrzymał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Nie znaleziono żadnego fizycznego dowodu łączącego go z zabójstwami Freeway Fantoma.
73:14
Mimo to część śledczych uważała Roberta Skinsa za głównego podejrzanego. W 1987 roku była detektyw Wydziału Zabójstw Waszyngtońskiej Policji Romaine Jenkins, rozpoczęła pracę w Federalnym Biurze Prokuratora. Romain uczestniczyła w śledztwie dotyczącym Freeway Fantoma od samego początku. Sprawa nie dawała jej spokoju od chwili, gdy po zaginięciu Carol Splinks chodziła od domu do domu i rozmawiała z jej sąsiadami.
73:44
Dzięki zasobom federalnej prokuratury Romain mogła formalnie ponownie otworzyć dochodzenie. Jeszcze raz przesłuchała świadków, rozmawiała z przyjaciółmi i krewnymi ofiar oraz odwiedziła miejsca związane ze zbrodniami. Romain nie miała wątpliwości, że Robert Askins był zdolny do popełniania podobnych czynów. Nie była jednak przekonana, że to on odpowiadał za śmierć sześciu dziewczyn. Jej zdaniem sprawcą mógł być ktoś często zmieniający miejsce pobytu. Żołnierz, weteran wojny w Wietnamie, cierpiący np. na zespół stresu pourazowego albo człowiek, który uważał, że ma osobiste porachunki z policją.
74:24
Jako czarnoskóra kobieta Romaine Jenkins uważała, że kolor skóry ofiar miał wpływ na początkowe błędy w śledztwie. Jednocześnie wskazywała na chaos organizacyjny i problemy ze współpracą między jednostkami zaangażowanymi w dochodzenie. Od lat 70. technologia kryminalistyczna znacznie się rozwinęła. Romaine Jenkins poprosiła więc o przebadanie materiału zabezpieczonego na ciałach ofiar oraz notatki znalezionej w kieszeni Brandy Woodard pod kątem śladów DNA.
74:56
Większość dowodów została jednak zgubiona, zniszczona albo przechowywana w tak złych warunkach, że nie nadawała się już do uzyskania wiarygodnych wyników.
75:05
Roman Jenkins przeszła na emeryturę w 1994 roku. Nierozwiązana sprawa nadal ją prześladowała. Myślała o niej niemal codziennie. Regularnie wracała do swoich notatek, próbując znaleźć szczegół, który wcześniej mogła przeoczyć. W rozmowie z Washington Post powiedziała, że będzie szukała odpowiedzi aż do śmierci.
75:31
Co się stanie, kiedy zabraknie takich ludzi jak ja i członków rodzin? Ta sprawa prawdopodobnie zostanie zapomniana. W 2004 roku dochodzenie po raz kolejny wznowił detektyw waszyktońskiej policji James Trainman. Wiele oryginalnych akt zdążyło już zaginąć. Dokumenty, które James odzyskał od FBI i policji, były niekompletne. Brakowało całych stron oraz informacji mających podstawowe znaczenie dla śledztwa.
76:02
James uznał, że sprawę należy przeanalizować od nowa. O pomoc poprosił doktora Kima Rosmo, byłego kanadyjskiego funkcjonariusza policji, który został profesorem kryminalogii na Texas State University. Dr Kim Rossmo opracował program analizujący geograficzne rozmieszczenie przestępstw. System pomagał określić tzw. punkt zakotwiczenia sprawcy, obszar, w którym mógł mieszkać, pracować albo regularnie przebywać.
76:32
Analiza wskazała dzielnicę Congress Heights położoną na południu od szpitala St. Elizabeth. Wynik pasował do teorii Jamesa Traymana. Detektyw uważał, że zabójca mógł początkowo mieszkać w tej samej okolicy co dwie pierwsze ofiary – Karol i Darlinia. Później miał rozszerzyć obszar działania, aby odsunąć podejrzenia od własnego miejsca zamieszkania. Ponownie zaapelowano do mieszkańców o przekazywanie informacji. Ogłoszono, że za wskazówkę prowadzącą do zatrzymania sprawcy można otrzymać nagrodę w wysokości do 150 tysięcy dolarów.
77:09
W 2009 roku włos znaleziony w ustach Diane Williams wysłano do laboratorium FBI, aby przeprowadzić dokładniejsze badania DNA. Władze nie ujawniły wyniku. Podobnie jak wcześniej Romain Jenkins, James Tryman nie był przekonany, że freeway fantomem był Robert Askins. W rozmowie z The Washington Post powiedział, że policja próbowała dopasować Roberta do profilu sprawcy, ale kolejne elementy po prostu do siebie nie pasowały.
77:39
W piątek 30 kwietnia 2010 roku Robert Askins zmarł w więzieniu. Miał 91 lat.
77:49
James Traynam również przeszedł na emeryturę, nie uzyskując odpowiedzi, których poszukiwał przez lata. Przez niemal pół wieku rodziny Carol Springs, Darlene Johnson, Brandy Krokiet, Nenomishi Jets, Brandy Woodard i Diane Williams czekały na sprawiedliwość. W 2018 roku Bertha Krokiet rozmawiała z dziennikarką The Washington Post. Przyznała, że nadal obwinia się o to, że w dniu porwania nie poszła do sklepu razem ze swoją siostrą Brendą.
78:20
Trauma po jej śmierci wpłynęła na całe dzieciństwo Berty. Młodości zaczęła się buntować. Gdyby Brenda Krokiet żyła, podejmowałabym inne decyzje. Chciałabym móc razem z nią dorastać. Mogłybyśmy pomagać sobie nawzajem stawać się lepszymi kobietami. Świat Patrycji Williams zmienił się całkowicie w dniu, w którym dowiedziała się o zabójstwie swojej siostry Diane. Pragnienie poznania prawdy skłoniło ją do wstąpienia do waszyngtońskiej policji.
78:50
Jej najważniejszym celem było odnalezienie Freeway Phantoma. Patrycja Williams przeszła później na emeryturę. Przez wiele lat nikt z organów ścigania nie kontaktował się z nią w sprawie śledztwa. Nie wiedziała, czy ktokolwiek nadal je prowadzi, kto za nie odpowiada, ani która jednostka przechowuje ocalałe dokumenty. Akta pozostawały rozproszone pomiędzy Washington DC a hrabstwem Prince George oraz Stanem Maryland. Patrycja Williams powiedziała, nigdy się o tym nie zapomina, nie ma żadnego zamknięcia.
79:25
Człowiek, który to zrobił, uniknął odpowiedzialności. Być może mieszka gdzieś indziej i nadal dopuszcza się podobnych czynów. Nie jest za późno, aby ktoś zaczął mówić. Istnieje całe pokolenie członków rodzin, którzy chcieliby zobaczyć, jak sprawca zostaje postawiony przed sądem. Freeway Phantom nadal nie został zidentyfikowany. Waszyngtońska policja metropolitalna wciąż klasyfikuje sześć zabójstw jako nierozwiązane i prosi o pomoc osoby, które mogą posiadać informacje.
80:01
Nagroda za wskazówkę prowadzącą do zatrzymania i skazania sprawcy lub sprawców wynosi 150 tysięcy dolarów.
80:20
W 2026 roku policja waszyngtońska potwierdza, że sprawa wciąż jest otwarta, ale nie ogłoszono żadnego nowego podejrzanego zatrzymania ani przełomu w badaniach DNA. Po ponad pół wieku rodziny sześciu ofiar nadal nie wiedzą, kto odebrał życie Karol, Darlini, Brendzie, Nenomiszy, Brendzie i Diane. Dla nich ta sprawa nigdy nie stała się historią z odległej przeszłości.
80:54
Pozostała pytaniem, na które wciąż nikt nie potrafi odpowiedzieć. Dziękuję, że byliście ze mną do końca tej historii. Napiszcie w komentarzach, co sądzicie o tej sprawie i który z przedstawionych tropów wydaje się Wam najbardziej prawdopodobny. Jeżeli ten odcinek był dla Was interesujący, zostawcie łapkę w górę i zasubskrybujcie kanał oraz podzielcie się tym odcinkiem z rodziną bądź znajomymi. Do usłyszenia w kolejnej sprawie.