Podsumowanie odcinka
Gdy Niemcy zaczęli ścigać sprawców zbrodni, nie żyła już jedna trzecia członków niemieckiej załogi obozów zagłady. Część żyła spokojnie pod zmienionymi nazwiskami i nigdy nie udało się ustalić miejsca ich pobytu. Czy świat zdołał ukarać sprawców wymordowania narodu żydowskiego? Czy chciał ich ukarać?
Gdy Niemcy zaczęli ścigać sprawców zbrodni, nie żyła już jedna trzecia członków niemieckiej załogi obozów zagłady. Część żyła spokojnie pod zmienionymi nazwiskami i nigdy nie udało się ustalić miejsca ich pobytu. Czy świat zdołał ukarać sprawców wymordowania narodu żydowskiego? Czy chciał ich ukarać?
Odcinki
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 52: Czy świat ukarał sprawców
SłuchaneGdy Niemcy zaczęli ścigać sprawców zbrodni, nie żyła już jedna trzecia członków niemieckiej załogi obozów zagłady. Część żyła spokojnie pod zmienionymi nazwiskami i nigdy nie udało się ustalić miejsca ich pobytu. Czy świat zdołał ukarać sprawców wymordowania narodu żydowskiego? Czy chciał ich ukarać?
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 51: Straszne słowo Treblinka
SłuchaneW miastach i miasteczkach regionu świętokrzyskiego eksterminacja ludności żydowskiej rozpoczęła w sierpniu 1942 r. Została ona przeprowadzona według scenariuszy sprawdzonych już wcześniej w innych dystryktach Generalnego Gubernatorstwa. Do mieszkańców gett docierały informacje o tym, że ludzi wysiedla się nie do pracy, ale do obozów śmierci. Wieści przekazywali często ci, którym udało się uciec z transportów lub obozów. Często nie dawano im wiary. Jednak okazało się, że były prawdziwe.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 50: Dwa niezwykłe wspomnienia
SłuchaneCzytam o zagładzie w Stopnicy. Z kart książki wyłania się obraz ludzi... Józef Bajnwol, gdy wybuchła wojna miał czternaście lat. Do Stopnicy trafił z rodzicami z Łodzi. Stąd zabrano go do pracy do Skarżyska. Cudem przeżył. Po latach napisał książkę. Dał jej tytuł "Wielki mrok".
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 49: Wszystkich wypędzono z miasta
SłuchaneHistoria nigdy nie była dla Stopnicy łaskawa. Miasto miewało lata rozkwitu i upadku, ale II wojna światowa obeszła się z nim okrutnie. W wyniku działań wojennych w 1944 r. Stopnica uległa całkowitemu zniszczeniu. Po bombardowaniach i ostrzale, w mieście nie ocalał ani jeden dom. Przed wybuchem wojny żyło tu około 2.600 Żydów. Stanowili dwie trzecie mieszkańców. Z pamiętnika Bogumiła Hetnarskiego: Był to 5 listopada 1942 r. Rano obudziła nas palba karabinowa, dochodziła z północno-zachodniej części miasta. Nie mieliśmy wątpliwości, że zaczyna się operacja wysiedleniowa. Około godziny 7-8 w mieszkaniach zajmowanych przez Żydów zaczął się gwałtowny ruch, szuranie wielu stóp. Wkrótce dały się słyszeć gardłowe wrzaski niemieckie „raus, raus!” i strzały na rynku, i w bocznych ulicach. Krzyki oprawców mieszały się z nawoływaniem szczutych ludzi. Byliśmy jak odrętwiali.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 48: Niektórzy uciekli z bronią
SłuchaneNiemcy wkroczyli do Wiślicy 8 września 1939 r., a w maju 1941 r. w Wiślicy utworzono getto. Zlikwidowano je w październiku 1942 roku. Wtedy Żydów z Wiślicy pognano marszem do Pińczowa, skąd następnego dnia popędzono szosą do Jędrzejowa, a następnie wywieziono do obozu zagłady w Treblince.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 47: Szofar cadyka z Radoszyc
SłuchaneNiewielkie, zagubione w lasach Radoszyce. Miejscowość, jakich w Polsce są setki, z żydowską historią sięgającą czasów królewskich. Niegdyś Żydzi z Radoszyc dostarczali wytapiane tu żelazo do samego Krakowa, konkurowali z polskimi mieszczanami. Na posiadanie domów zezwolił im król Zygmunt III, powstała synagoga i cmentarz. Historia nie byłaby szczególna, gdyby w Radoszycach w XVIII wieku nie pojawili się chasydzi. Urodzony w Radoszycach Isachar Dow Ber został uczniem sławnego Widzącego z Lublina, potem Ichcaka z Przysuchy i Heschela z Opatowa. Zarabiał jako mełamed w Chęcinach w Chmielniku, a gdy wrócił do Radoszyc zyskał sławę jak baal-szem – uzdrowiciel, potrafiący wyganiać duchy z opętanych. Został cadykiem, a jego sława zaczęła zataczać coraz szersze kręgi. Od niego wzięła się w żydowskim świecie sława dynastii cadyków radoszyckich.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 46: Matysowcy wierzyli do końca
SłuchaneW listopadzie 1942 r. Niemcy ogłosili, że w Szydłowcu powstaje tak zwane getto wtórne - miasto żydowskie. Ale istniało tylko kilka tygodni. 8 stycznia 1943 r. nastąpiła w Szydłowcu czwarta akcja deportacyjna. Około tysiąca osób zostało skierowanych do obozu pracy HASAG w Skarżysku-Kamiennej. Pozostałych wywieziono do komór gazowych Treblinki. Szydłowiec stał się „Judenrein” - wolny od Żydów.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 45: W Szydłowcu najpierw było spokojnie
SłuchaneW Szydłowcu usiadłam nad dawną fosą, a dziś urokliwym stawem oblewającym mury odnowionego starego zamku. Zamku Szydłowieckich, Radziwiłłów, księżnej Anny Sapieżyny. To piękne, ciche miejsce, które kiedyś chrześcijanie z okolicy nazywali Żydłowcem. Określenie to miało być dowcipne i pogardliwe. Szybko straciło jednak swój negatywny kontekst i zaczęło żyć swoim życiem, jako proste i prawdziwe stwierdzenie faktu, że w Szydłowcu czterech na pięciu mieszkańców było Żydami.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 44: Emanuel - Janek z klasztoru
SłuchaneW kwietniu 1941 w Miechowie powstało getto, którego likwidacja przeprowadzana była etapami, od maja do listopada 1942 r. Na początku listopada starosta miechowski zarządził: wszyscy Żydzi mają być usunięci z powiatu. Część rozstrzelano w lesie chodowskim. Pozostałych deportowano do obozu zagłady w Bełżcu. W mieście pozostawiono 35 młodych ludzi, którzy mieli uporządkować teren getta. Po wykonaniu tego zadania zostali rozstrzelani na miejscowym cmentarzu żydowskim. W cysterskim klasztorze w podkrakowskiej Mogile jest niezwykła tablica. Z dwujęzycznej wersji, po polsku i po angielsku zapisano historię 14-letniego żydowskiego chłopca Emanuela Tenenwurzela z miechowskiego getta, który w klasztorze przeżył zagładę. Ukrytego pod nazwiskiem "Jan Wójcik” przyprowadził Stanisław Gadomski. Gdy nastolatek dotarł do klasztoru miał udawać chrześcijańskiego chłopca. Za pomoc Żydom groziła śmierć, ale ówczesny opat ojciec Robert Kuchar nie zadawał pytań na temat jego przeszłości i dał mu schronienie. W podziękowaniu za…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 43: Dla Warszawy Miechów był rajem
SłuchaneW starym Miechowie, do którego jego właściciel – Jaksa, po powrocie z wyprawy krzyżowej w 1163 roku sprowadził z Jerozolimy bożogrobców - stróżów Grobu Świętego, długo nie wolno było mieszkać Żydom. Miechów był celem pątników z całej Europy, bo Jaksa sprowadził tu z Jerozolimy fragment skały, w której wykuty był grób Chrystusa. Zaborcze władze carskie zniosły dawne ograniczenia prawa osadnictwa dopiero w 1862 roku i od tego czasu Żydzi mogli zamieszkać w mieście. Nigdy nie stanowili tu większości. Życie społeczności biegło utartym rytmem. Aż do wojny. Żydzi w Miechowie szybko doświadczyli prześladowań okupanta. Zostali zmuszeni do przymusowych robót przy budowie dróg, do płacenia dużych kontrybucji i łapówek.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 42: Rabin powiedział - uciekać
SłuchaneKiedy Niemcy weszli do Iwanisk, a było to 7 września 1939 roku, nic nie zapowiadało tragedii. Nikogo nie zabili, niczego nie spalili. Wprawdzie dochodziły wiadomości o tym, że w innych miasteczkach, w Rakowie, Chmielniku, podpalali synagogi i strzelali do ludzi, ale tu było spokojnie. Najbardziej dawały się we znaki grzywny i kontrybucje, które nieustannie musieli płacić na rzecz nowej, niemieckiej władzy.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 41: Cudowne, biedne miejsce na ziemi
SłuchaneZ Iwanisk wszędzie było blisko. O rzut kamieniem. Do Opatowa, Łagowa, Rakowa. Ale dojechać tam – to była już wyprawa. Drogi, zwłaszcza w czasie roztopów, ale także jesienią i zimą były takie, że wszędzie było daleko. Przed wojną zbudowano wąskotorówkę. Można było dojechać do Bogorii. Targ był raz w tygodniu, w poniedziałki. W Iwaniskach Żydom żyło się biednie, trudno było zebrać składki na utrzymanie bóżnicy, rabina, chederu.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 40: Morderstwa zwykłych ludzi
SłuchaneCzas zaciera ślady historii. Niewielki pomnik wśród drzew. Ktoś to stanie przy pomniku przeczyta, że stoi w miejscu, gdzie palono ciała zamordowanych więźniów obozu pracy Hasag w Skarżysku. Nie zobaczy nic więcej, nie odczuje grozy tamtego czasu. W pamięci zostają jednak słowa skarżyskich historyków: To miejsce nazywano kiedyś „patelnią”… W skarżyskim Hasagu, obozie pracy, zamordowanych zostało 20 tysięcy żydowskich więźniów, młodych i zdolnych do ciężkiej pracy, wyselekcjonowanych, gdy wysiedlano do obozu śmierci świętokrzyskie getta. Pracowali dla wielkiego niemieckiego koncernu przemysłowego, produkowali amunicję. Mieli szansę przeżyć, ale zginęli. Z głodu, ciężkiej pracy, zastrzeleni. Czy ktoś za to odpowiedział?
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 39: W Hasagu przy amunicji
SłuchaneW 1939 roku niemiecki koncern HASAG natychmiast przejął polską Państwową Fabrykę Amunicji w Skarżysku-Kamiennej. Początkowo pracowali tu dawni fachowcy, których jednak szybko wywieziono do fabryk w Rzeszy, a na ich miejsce zatrudniono Żydów. Obszar dawnej fabryki amunicji podzielony został na trzy odrębne fabryki, zwane Werk A, Werk B i Werk C. W sierpniu 1942 roku Żydzi zostali zmuszeni do zamieszkania w założonych na terenie każdego Werku obozów, a praca stała się przymusowa. Pracujący tu Żydzi stali się własnością prywatnej firmy, która za ich pracę płaciła haracz dla SS. Warunki pracy były nieludzkie. Robotnicy umierali z głodu, słabi i chorzy byli mordowani. Przywożono ich tu ze Skarżyska, okolicznych gett, ale także z Kielc, Radomia, Krakowa, Warszawy, Lublina, Łodzi, a po 1943 roku nawet z obozów w Płaszowie czy na Majdanku. W skarżyskim HASAGU zginęło ich ponad 20 tysięcy.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 38: Selekcja na wierzbnickim rynku
SłuchaneStarachowicki rynek - czysty, spokojny, nowoczesny. Przed osiemdziesięciu laty był świadkiem koszmarnych chwil zagłady żydowskiego miasteczka, realizowanej według precyzyjnego scenariusza. W całym dystrykcie radomskim, we wszystkich miastach i miasteczkach było podobnie: komando likwidacyjne otaczało miasto, policjanci żydowscy kazali się wszystkim zebrać w jednym miejscu. Padało ostrzeżenie, że każdy kto nie wyjdzie z domu zostanie zastrzelony. Potem była selekcja na zdolnych do pracy, mordy na ulicach, zabijanie starych i chorych, niepełnosprawnych i dzieci, a potem wysiedlenie i marsz do transportu śmierci. Koszmarny scenariusz przygotowany przez urzędników realizowany był z niemiecką dokładnością.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 37: Przepustki do życia
SłuchaneAkcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 36: Nienawidzę cię wojno!
SłuchaneGetto w Staszowie, zlokalizowane w rejonie ulic: Złotej, Długiej, Krótkiej, Stodolnej, Bóżniczej, Dolnorytwiańskiej, Górnorytwiańskiej, Kąpielowej i okolicach garbarni powstało w czerwcu 1942 roku. Znalazło się w nim kilka tysięcy osób. Funkcjonowało zaledwie pięć miesięcy, do 8 listopada.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 35: Staszowianie nie mieli złudzeń
SłuchaneTyle razy padało już to pytanie: dlaczego Żydzi nie chcieli walczyć? Nie wiedzieli co ich czeka? Nie spodziewali się śmierci? Może do końca mieli nadzieję na przetrwanie? A gdyby nawet podjęli walkę, czy mieli jakąkolwiek szansę? Nigdy nie będzie dobrej odpowiedzi. Na pewno niektórzy nie mieli złudzeń. Młodzi, aktywni, zaangażowani, myślący o lepszej przyszłości poza sztetlem. Młodzi staszowianie chcieli walczyć. Byli gotowi. Kilkoro tych, którzy mieli kontakty z żydowskim podziemiem ruszyło do Warszawy. Dow Szniper członek staszowskiej organizacji Haszomer Hacair walczył w Powstaniu w Warszawskim getcie. Był członkiem Żydowskiej Organizacji Bojowej. Gdy wybuchło powstanie został schwytany przez Niemców. Prowadzony do siedziby gestapo na alei Szucha wyciągnął broń i oddał kilka strzałów w stronę Niemców. Został zabity na miejscu.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 34: Miasteczko malowane z pamięci
SłuchaneWłaściciele Staszowa dbali o rozwój miasta Żydom gwarantowali wolność zamieszkania, handlu, prawo wzniesienia bóżnicy i założenia cmentarza. Mogli tu zajmować się bez ograniczeń rzemiosłem. To było dla nich dobre miejsce. Nic więc dziwnego, że stanowili większość, a potem połowę mieszkańców. Gmina staszowska utrzymywała synagogę, bet midrasz oraz pięć chederów, a miasto stało się znane ze swoich kantorów i muzyków, których sława przekraczała daleko granice Staszowa. Pinchas Szerman w 1919 r. zajął drugie miejsce w konkursie kantorów rozegranym w synagodze warszawskiej, obok słynnego kantora Gierszona Siroty. W żydowskim świecie Staszów był znany jako silny ośrodek chasydyzmu. W mieście były też młyny, browar, fabryka papieru, garbarnia, drukarnia, kwitło życie kulturalne i polityczne. Jednak wkrótce to wszystko miało się skończyć…Niemcy wkroczyli do Staszowa w nocy z 7 na 8 września 1939 r.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 33: Melodie chasydzkiego rabina
SłuchanePrzed wojną, w każdym domu w Rakowie otwarte drzwi zachęcały do wejścia do sklepiku czy warsztatu, polskiego czy żydowskiego, bo w osadzie na dwa tysiące mieszkańców było 1112 Żydów. Dzisiaj już nikt nie przypomni krawców Glazmana i Kalmusa, szewców Bergmana i Lejzora, stolarzy Motka i Beserow, którzy robili najlepsze w okolicy beczki. Kilka lat temu na rynku w Rakowie pod parasolem usiadł przy piwie młody mężczyzna w ciemnej koszulce i okularach. Nikt nie wiedział, że to kanadyjski rockman Steven Page z głośnej grupy Barenaked Ladies. W Toronto otoczyłby go zaraz tłum panienek. Tu siedział samotnie, próbując zrozumieć świat malutkich miasteczek, z którego wyjechał jego pradziadek. Zrozumiał, że stąd ludzie wyjeżdżali za chlebem.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 32: Wiedeńczyk z łagowskiego rynku
SłuchaneW Łagowie długo po wojnie opowiadano o wiedeńczyku, który stanął w obronie córki i na rynku został zastrzelony przez żandarma. Ta opowieść o bohaterskim ojcu, powtarzana szeptem jeszcze w czasie wojny, stała się na tyle znana, że przywoływana była jako prawdziwa w opowieściach o innych miasteczkach, gdzie przesiedleni byli wiedeńscy Żydzi…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 31: Ucieczka przed wysiedleniem
SłuchaneW Daleszycach, osadzie odległej niecałe 20 kilometrów od Kielc, od połowy XIX wieku mieszkało kilkadziesiąt rodzin żydowskich. Nie byli bogaci. Trudnili się handlem, rzemiosłem. Jednak wkrótce Żydzi na stałe wpisali się w społeczno-gospodarczy pejzaż osady. Daleszycka gmina liczyła niewiele ponad 500 osób razem z rodzinami mieszkającymi w okolicznych wioskach. Kres polsko-żydowskiemu sąsiedztwu przyniosła II wojna światowa.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 30: Niezatarty ślad zagłady
SłuchaneChodzę wąskimi, cichymi uliczkami małego miasteczka, rozłożonego u stóp stojącego wysoko ponad nimi zamku. Małe domki, przybudówki, zaułki. Wydaje się, że jeszcze chwila i uliczki zapełnią się postaciami Żydów spieszących na wieczorne nabożeństwo do synagogi. Ale na ulicach jest pustka, okien synagogi nie rozświetlą światła. Nie ma Żydów w Chęcinach.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 29: Nikt nie wie, ilu ocalało
SłuchaneNa jednym ze zdjęć zrobionych w Końskich we wrześniu 1939 roku widać twarz przerażonej kobiety stojącej wśród niemieckich żołnierzy. Mógłby ktoś pomyśleć, że to rozpacza matka zabitego dziecka, lub żona, której mąż zginął przed chwilą. Kobieta wzbudza współczucie, ale tylko u kogoś, kto nie wie, kim ona jest i jakie było prawdziwe tło uwiecznionych na fotografii wydarzeń. Prawda, która za nią się kryje, odsłania również zupełnie inne oblicze historii. To nie ta kobieta staje się najważniejsza, nie jej przerażenie i strach, ale to, co działo się poza kadrem. To, na co patrzyła i czego nie spodziewała się zobaczyć. Jednak, gdyby nie ta fotografia i nie twarz przerażonej kobiety, świat nigdy być może nie dowiedziałby się o zbrodni, jakiej w Końskich dokonali „rycerscy” żołnierze Wehrmachtu.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 28: Uciekła, aby żyć
SłuchaneMilczała pół wieku. Nie chciała wracać do swojej wojennej przeszłości - bolesnego czasu, który na zawsze chciała ukryć w pamięci. Po wojnie, jak każdy, próbowała ułożyć sobie nowe życie. Ukończyła wieczorowe liceum, poszła na studia, potem zrobiła doktorat. Miała rodzinę, przyjaciół, pracę, którą lubiła. Czasami tylko wracały koszmarne sny, w których uciekała, była łapana, szukała schronienia. Od wojny minęło ćwierć wieku. Rzeczywistość w Polsce daleka była od normalności. Jej nadzieja, że w Polsce zniknie antysemityzm legła w gruzach za sprawą władzy, która rozpętała antyżydowską nagonkę. Wtedy zdecydowała się z Polski wyjechać. Pracowała naukowo na Uniwersytecie Nowojorskim. Minęło następne ćwierć wieku. Dopiero gdy przeszła na emeryturę zdecydowała się wrócić do wojennej przeszłości. Zaczęła pisać książkę. Po polsku, w języku, w którym jak zaznaczyła, myśli i śni. To nie była łatwa decyzja - powrót do okrutnego czasu, gdy każdy dzień groził śmiercią. To nie jest zwykła lektura, a ona nazywa się Halina…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 27: Młodzi chcieli walczyć
SłuchaneKiedy do Opatowa dotarły wiadomości o niemieckich planach zagłady, o powstających obozach śmierci, starsi nie uwierzyli. Ale młodzi nie mieli złudzeń, niektórzy chcieli walczyć. Do Opatowa, gdzie młodzież była dobrze zorganizowana, dotarł Icchak Cukierman, jeden z późniejszych bojowników getta warszawskiego. Chciał tu, na prowincji, gdzie jeszcze było spokojniej niż w Warszawie, założyć kibuc, a naprawdę - obóz szkoleniowy dla przyszłych bojowników. Dotarł do Opatowa dzięki zaświadczeniu, że jest działaczem Żydowskiej Samopomocy Społecznej, jakie wystawił mu Malkiel Lusternik, warszawski poeta, który do Opatowa trafił wcześniej dzięki swojemu przyjacielowi z lat szkolnych. Z założenia kibucu nic nie wyszło, ale wiadomo, że opatowska młodzież zaczęła gromadzić broń, na wypadek gdyby przyszło walczyć, by wydostać się z niemieckich rąk. Dziewczęta ukryły ją na strychu synagogi. Ale zostały zdradzone i gdy pewnego dnia Niemcy zrobili obławę, znaleźli broń. Dziewczęta zostały rozstrzelane na miejscu.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 26: Miasto, które nie ma grobów
SłuchaneCzego może nas nauczyć historia żydowskiego Opatowa? Może tego, że wielkości miasta nie możemy mierzyć tylko liczbą domów i liczbą jego mieszkańców? Może tego, że wielkości miasta nie można też mierzyć liczbą grobów i rozległością cmentarzy? Trzysta lat temu Opatów - w języku jidysz: „sztetł Apt” - był jedną z największych i najludniejszych gmin żydowskich w Rzeczypospolitej szlacheckiej. Dziś nie ma tu ani jednego Żyda, nie ma nawet żydowskiego cmentarza, bo zostały po nim tylko cudem ocalałe pojedyncze macewy. W archiwum Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN znajduje się cenny dokument, świadectwo strasznych dni okupacji. To mała, pożółkła karteczka znaleziona w 2006 roku podczas rozbiórki kamienicy przy opatowskim rynku. W pośpiechu, kopiowym ołówkiem ktoś zanotował: „Opatów 21 X 1942 r. Kiedy Żydów z pobliskich miast: Iwaniska, Bogorja, Ćmielów już wysiedlono - i Żydzi z Opatowa są na to przygotowani w roku kalendarzowym 1942 w Generalnej guberni (Generalgowernament) - dawnej Polski okupowanej przez…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 25: Uzdrowisko miało być dla Niemców
SłuchanePo zajęciu miasta przez Niemców we wrześniu 1939 r. w Busku znalazły się jednostki Kripo (policja kryminalna), Gestapo, Żandarmerii oraz jednostka polskiej policji granatowej. Niemal natychmiast rozpoczęły się represje wobec Żydów. Zaczęło się od plądrowania mieszkań i kradzieży, potem było bicie, tortury, gwałty i zbrodnie. Zimą na przełomie 1939 i 1940 roku, buskich Żydów skierowano do odśnieżania ulic w uzdrowisku oraz szosy Kielce-Chmielnik-Busko-Zdrój, kopania torfu oraz budowy strzelnicy.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 24: Ostatni z rabinów Pińczowa
Słuchane1 października 1942 roku w niedzielę różańcową wypędzono ludność żydowską z Pińczowa. Zagłodzone kobiety wlekły jakieś worki, walizki. Starsze dzieci, które ocalały dreptały koło matek, niosąc tobołki z odzieżą, czasem trzymając oburącz lalkę, pluszowego misia. Pod sklepieniem pińczowskiej starej synagogi stał pewnie kiedyś ostatni rabin miasta Szabtaj Rapaport, znany w Pińczowie pod żydowskim imieniem Szabsia. Gdy w dnu wysiedlenia przyszli po niego Niemcy, pokazał on dokumenty mówiące, że on i jego rodzina są obywatelami Paragwaju. Jak to możliwe? Rabin zagubionego gdzieś nad Nidą Pińczowa obywatelem Paragwaju? A jednak w czasie, gdy za bycie Żydem groziła śmierć, ratunek mogły przynieść nawet dokumenty Paragwaju, kupione gdzieś w świecie przez rodzinę za wielkie pieniądze. Czy to pomogło rabinowi i jego rodzinie?
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 23: Trzy razy getto
SłuchaneWczesnym rankiem 29 października 1942 roku sandomierskie getto zostało otoczone przez niemieckich zabójców. Po trzech dniach transport Żydów z Sandomierza wraz z mieszkańcami Zawichostu i Klimontowa dojechał do obozu zagłady w Bełżcu. W opuszczonym mieście, powstało wtórne getto, utworzone po to, by wrócili tu ukrywający się w bunkrach, na polach i we wsiach Żydzi. Obiecano im bezpieczne życie. Ludzie zdali sobie jednak sprawę, że zostali zamknięci w getcie tylko w jednym celu –eksterminacji. 10 stycznia, przy temperaturze 30 stopni poniżej zera, z sandomierskiego getta wywieziono do Treblinki około 7000 Żydów. Potem jeszcze raz Niemcy namówili ukrywających się ludzi, by wrócili do getta. Wróciło dwustu – część trafiła do obozu pracy, część rozstrzelano.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 22: Sandomierz nie wierzył w zagładę
SłuchaneDo Sandomierza docierały wieści o deportacji Żydów do miejsc zagłady, ale Żydzi nie wierzyli. Pewnego dnia, latem 1942 r. Żydzi z getta zgromadzili się na ulicy Żydowskiej. Pośrodku stał chudy, blady i przestraszony chłopiec i opowiadał, że przyjechał z Lublina, i że pobliskich Żydów palono w piecach. Udało mu się uciec. Zdając sobie sprawę, że słuchacze nie ufają jego słowom, błagał: „Uwierz mi, mówię prawdę”. Nie wierzyli. Tu w Sandomierzu tak się nie stanie…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 21: Zamordowany żydowski Ożarów
SłuchanePrzed wojną dwie trzecie ogółu mieszkańców Ożarowa to byli Żydzi. W większości biedni, kupowali śledzie na kawałki i jedną cytrynę w roku do bukietu na żydowskie święto Sukot. Szklanka oranżady kosztowała pięć groszy, a pół szklanki dwa grosze. Nikt nie kupował całej szklanki, zawsze dwie połówki. Jednak i w Ożarowie pojawili się Niemcy… Zbrodniarze uczestniczący w Akcji Reinhardt nie odpoczywali.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 20: Potrzebni tylko do pracy
SłuchaneZbrodnia nazwana Operacją Reinhardt trwała 21 miesięcy, ale jej szczyt przypadł na okres od sierpnia do października 1942 roku. Przy życiu pozostawiono tylko zdolnych do pracy. Zatrudniono ich do porządkowania żydowskich dzielnic i segregowania pozostawionego majątku, a potem do pracy w zakładach produkujących dla potrzeb niemieckiej armii. Byli darmową siłą roboczą, pracując za marne racje żywnościowe. Getto w Ostrowcu zostało zlikwidowane na początku kwietnia 1943 roku. Około dwóch tysięcy Żydów zamknięto w obozie, utworzonym niedaleko ostrowieckiej huty – w czasie wojny – Zakładach Ostrowieckich (Herman Goring Werke). Stamtąd chodzili do pracy w hucie, cementowni i cegielni.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 19: Koszmar wysiedlenia
SłuchaneLikwidacja getta w Ostrowcu Świętokrzyskim w ramach „Akcji Reinhardt” rozpoczęła się w nocy z 11-go na 12-ty października 1942 r. Policji żydowskiej wydano polecenie wypędzenia ludzi z domów na Rynek. Nadający się do pracy w ostrowieckich fabrykach mieli pozostać na miejscu. Pozostałych przeznaczono do wysiedlenia. W mieście pojawiły się oddziały Szaulisów. Tak nazywano Litwinów, będących na niemieckiej służbie, o fanatycznej wprost nienawiści do Żydów. Opisy ich okrucieństw przerażały.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 18: Ostatnia ostrowiecka macewa
SłuchaneGetto w Ostrowcu Św. powstało w kwietniu 1941 r. Ciągnęło się wzdłuż południowej pierzei rynku, obejmowało ulice: Bałtowską, Iłżecką, Polną, Siennieńską, Browarną, Starokunowską, Młyńską, Kościelną. Teren odgrodzono od reszty miasta drutem kolczastym. Po roku ostrowieckie getto zamieszkiwało już około 16 tysięcy ludzi.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 17: Ostrowiecka rapsodia
SłuchanePo żydowskim Ostrowcu została pustka. Tylko ulice jakby czekały na ruch i gwar, którego kiedyś nigdy im nie brakowało. Długo, długo po wojnie, w swoim domu w Toronto przy pianinie Leon Szpilman wspominał swojego ojca i stryja. Szpilmanowie byli muzykami, po studiach w Moskwie, ale w Ostrowcu mieli klezmerska orkiestrę. Jego ojciec Ruwen grał na skrzypcach, uczył muzyki. Młodszy brat ojca, Szmul, też muzyk i pedagog, wyjechał do Sosnowca. Syn Szmula, Władysław, przeżył w Warszawie, pracował w Polskim Radiu, komponował. To o nim był film "Pianista". Leon przeżył wojnę w Ostrowcu. Jeszcze w getcie grał w orkiestrze. W obozie dla wysiedlonych skomponował rapsodię. Miała być świadectwem wojny i zagłady. Potem, gdy wyjechali do Kanady, zapomniał o tej rapsodii. Pół wieku przeleżała w szafie, aż Władysław, sławny już po sukcesie "Pianisty", opowiedział o swoim kuzynie w Muzeum Pamięci Holocaustu w Waszyngtonie. W 2000 roku odbyła się amerykańska premiera Rapsodii 1939-1945 Leona Szpilmana z Ostrowca. Po jego…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 16: Zgładzone miasteczko
SłuchaneJuż 10 lipca 1940 r. Niemcy utworzyli we Włoszczowie getto. Zamknięto w nim blisko 4 tysiące osób, nie tylko Żydów z Włoszczowy, których w mieście było niecałe 3 tysiące, ale także mieszkańców Szczekocin, Przedborza i przesiedlonych z Włocławka, Łodzi i Wielkopolski. W zamkniętej dzielnicy było strasznie. Ci, którym udało się zachować trochę majątku mieli na jedzenie, inni musieli żebrać wyciągając przez płot ręce i błagając o kawałek chleba. Tak włoszczowskie getto trwało dwa lata, do czasu aż i tutaj dotarły komanda akcji Reinhardt. 12 września 1942 r. Niemcy zgromadzili na Rynku we Włoszczowie ponad 5 tys. osób, które następnie wpakowano do bydlęcych wagonów.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 15: Ocaleli w księdze pamięci
SłuchaneJędrzejowskie getto istniało od wiosny 1940 r. do 16 września 1942 roku. Najpierw miało 3,5 tysiąca mieszkańców. Potem Niemcy przesiedlili tu Żydów z okolicznych miejscowości – Małogoszcza, Lelowa, Nagłowic, Nawarzyc, Prząsławia, Sobkowa. Na tym samym terenie, w tych samych domach, musiało zmieścić się 6 tysięcy ludzi. Było coraz trudniej żyć. Ludzie nękani byli ciągłymi aresztami, rewizjami. Szerzył się tyfus plamisty.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 14: W cieniu starej synagogi
SłuchaneW czasie wojny w Szydłowie, Żydzi żyli dość spokojnie, choć jak wszędzie poddawani byli represjom i dotkliwym ograniczeniom narzucanym przez okupanta. 1 stycznia 1942 roku władze niemieckie ogłosiły, że za getta uważają wszystkie małe miasteczka o przewadze ludności żydowskiej. Getto w Szydłowie funkcjonowało do ostatnich dni września 1942 roku, kiedy to policja granatowa oraz żandarmi z Chmielnika przeprowadzili wysiedlenie, wyciągając z domów wszystkich Żydów. Zostali oni pognani do Chmielnika. Z Chmielnika w dwóch transportach wywieziono ich do obozu śmierci w Treblince. Pozostałych w mieście 200 osób, 7 listopada także ustawiono w kolumnę i pognano do Staszowa. Stamtąd następnego dnia zostali wywiezieni transportem do Treblinki.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 13: To było piękne miasteczko
SłuchaneDo Nowej Słupi szybko dotarła groza wojny. W 1942 roku Niemcy utworzyli w Nowej Słupi getto, zlokalizowane w centrum miasteczka w obrębie ulic Staszica, Opatowskiej, Radoszów i Bodzentyńskiej. Granice getta, do którego przesiedlono także Żydów z okolicznych wsi oznaczono słupami z gwiazdami Dawida. Kiedy Żydzi w Nowej Słupi pozbawieni zostali już wszystkiego, wtedy także do tego miasteczka dotarł niszczący walec akcji Reinhardt. Tu też nie mieli prawa żyć. Najpierw furmankami wywieziono ich do Bodzentyna, a potem na stację Suchedniów i do obozu śmierci w Treblince.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 12: Tylko jeden kamień
SłuchaneKtoś, kto nie wie, że w Łopusznie przez kilkaset lat żyli Żydzi, nie znajdzie tu najmniejszego dowodu ich obecności. Nawet cmentarz umarł, porośnięty młodym lasem, daleko poza osadą. Został na nim tylko jeden, porośnięty mchem kamień. Ułamany fragment macewy. 17 marca 1942 roku gestapo i policja z Kielc oraz żandarmi z Łopuszna w celu zastraszenia ludności dokonali masowego aresztowania ważniejszych mieszkańców Łopuszna. Z Kielc wszyscy trafili do obozu zagłady. Pozostały po żydowskich rodzinach majątek otrzymały rodziny kolonistów niemieckich z pobliskich wsi: Eustachowa, Marianowa, Ludwikowa i Antonielowa. Po wojnie do Łopuszna nie powrócił żaden z jego żydowskich mieszkańców.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 11: Z Chmielnika ocaleli nieliczni
SłuchaneWe wrześniu 1939 roku umilkł gwar na chmielnickim Rynku. Żydowskie dzieci przestały chodzić do szkoły, żydowscy kupcy i handlarze przestali chodzić na wieś. Nastał okrutny czas represji. Nie było już spacerów w świąteczną sobotę, ani kąpieli w stawie w Borowcu. Po tragicznym 6 października 1942 roku, kiedy do obozu zagłady w Treblince Niemcy wysiedlili chmielnickich Żydów, w mieście pozostało kilkuset młodych ludzi, skierowanych do pracy przy zakopywaniu zabitych i porządkowaniu pustych domów getta. Podczas drugiego wysiedlenia ludności żydowskiej, 5 listopada 1942 roku, wypędzonych zostało około 700 osób w kierunku Stopnicy. Ostateczna likwidacja chmielnickiego getta nastąpiła 10 grudnia 1942 roku. Pozostałych w mieście Żydów wysiedlono w kierunku Staszowa. Nigdy już nie odrodziło się żydowskie życie w Chmielniku.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 10: Krzyk pośród ciszy
Słuchane6 października 1942 roku w Chmielniku rozpoczęło się wysiedlanie Żydów. Słabych, chorych, dzieci i starych kierowano do natychmiastowej eksterminacji. Ludzie płakali, krzyczeli, modlili się do niebios i do Boga o pomoc, ale nikt nie pomógł,
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 9: Chmielnik nie wierzył w Zagładę
SłuchaneW Chmielniku, małym świętokrzyskim miasteczku, do dziś czuć pustkę na ulicach. Chłód bije od mykwy i zimnych murów wpół opustoszałych domów. II wojna światowa przyniosła zagładę żydowskiego Chmielnika, miasteczka, w którym na jednego Polaka przypadało czterech Żydów. Wielu ludzi mogło ocaleć gdyby, zdecydowali się ruszyć na Wschód. Ale w Chmielniku każdy miał najmniej pięcioro dzieci. Rodziny nie chciały się rozdzielać, a trudno było jechać w nieznane z taką gromadą. Getto w Chmielniku zostało utworzone decyzją z 15 kwietnia 1941 roku. Jego mieszkańcy nie dawali wiary informacjom, że w Treblince Żydzi są zagazowywani na śmierć tysiącami dziennie. Przecież Niemcy nie są zwierzętami, nie zabiją niewinnych, zdrowych młodych ludzi… Ale to się zdarzyło. W Treblince zginęło tysiące mężczyzn, kobiet i dzieci ze sztetl Chmielnik.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 8: Tak zginął Dawid
SłuchanePamiętnik żydowskiego chłopca z Krajna. Dzień, data i przerażający zapis wojennego losu Żydów z Bodzentyna i okolicznych wiosek. Dawid Rubinowicz miał 13 lat, kiedy zaczął pisać swój pamiętnik w 1940 roku. Skąd ten żydowski chłopiec ze świętokrzyskiej wsi miał tyle siły i woli, by w sytuacji ciągłego zagrożenia, sięgać po wieczne pióro i zapisywać swoje spostrzeżenia w szkolnym zeszycie? Przesiedlony z rodzinnego Krajna do Bodzentyna, dalej notował to, co widzi. Pisał po polsku, językiem, jakim się posługiwał na co dzień. Te proste słowa i proste myśli porażają.. Z pamiętnika Dawida Rubinowicza: „12 grudnia 1941 r. Wczoraj po obiedzie poszedłem do Bodzentyna, bo sobie robię plomby i miałem zamiar nocować. Dziś wczesnym rankiem przyjechała żandarmeria. Gdy jechali szosą to spotkali jednego Żydka idącego za miasto i zaraz go zastrzelili bez żadnej przyczyny. Gdy jechali dalej, zastrzelili jeszcze jedną Żydówkę. Tak padło dwie ofiary. Ja idąc do domu bardzo się lękałem, żebym się czasem z nimi nie trafił, ale…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 7: Niepotrzebni - na śmierć
SłuchanePo trzech tragicznych sierpniowych dniach 1942 roku, kiedy z Kielc do Treblinki wyjechały trzy transporty śmierci, nigdy nie odrodziła się już społeczność kieleckich Żydów. Z ulic zniknęli ludzie, którzy przez niemal sto lat byli nieodłącznym składnikiem pejzażu miasta, zabrakło żydowskich dzieci idących rano do szkoły, żydowskich sklepów i kupców. Soboty przestały być odświętnym dniem, a w piątkowe wieczory nikt już nie zapalał w oknach szabasowych świec. Pozostały puste ulice getta, domy… Po wysiedleniu w Kielcach pozostawiono od 1.500 do 2.000 osób uznanych za zdolnych do pracy na rzecz państwa niemieckiego. Większość to byli młodzi mężczyźni, ale i lekarze, technicy, żydowscy policjanci. Wraz z rodzinami zostali umieszczeni w "małym getcie". Teren otoczony był płotem z desek i zasiekami z drutu kolczastego. Pilnowało go gestapo. Nie wolno tam było wchodzić Polakom. W miarę upływu czasu liczba mieszkańców „małego getta” topniała. Najpierw chronicznie chorzy zostali wyprowadzeni na żydowski cmentarz i tam…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 6: Poddani selekcji
SłuchaneAkcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 5: Kielecki transport śmierci - dzień drugi
SłuchaneKiedy pierwszy pociąg towarowy wiozący Żydów z kieleckiego getta odjechał do obozu śmierci w Treblince, 20 sierpnia 1942 roku, na ulicach i placach, na podwórkach domów pozostały ciała zamordowanych dzieci, starców, chorych i tych, którzy próbowali się ukryć. Zabitych żydowscy robotnicy kładli na furmanki, zwozili do wykopanych między Silnicą a ulicą Nowy Świat dołów. Wcześniej wyrywano im złote zęby i wyrąbano palce z pierścionkami. W dołach grzebano i rannych. Przysypywano ich piaskiem i wapnem. 22 sierpnia 1942 roku Niemcy w Kielcach pozbyli się żydowskich sierot. Ich ciała wrzucili do studni. Podczas drugiej akcji wpadli do sierocińca, gdzie było 70 dzieci. Urządzili sobie zabawę… strzelali do nich jak do zająców… Gdy 22 sierpnia odjechał drugi transport do Treblinki, następnego dnia Niemcy zamordowali 70 pensjonariuszy Domu Starców. Ciała wywieziono do dołów nad Silnicą. Żydowskiej służbie zdrowia polecono pod karą śmierci wymordowanie wszystkich pacjentów szpitala.
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 4: Kielecki transport śmierci – dzień pierwszy
Słuchane19 lipca 1942 roku na tajnej naradzie u Heinricha Himmlera postanowiono, że problem żydowski rozwiązać należy najpóźniej do 31 grudnia. To oznaczało, że w ciągu pół roku trzeba wymordować kilka milionów ludzi. Jak uzasadnił to w rozkazie Himmler: „ze względów rasowych, ale i „bezpieczeństwa i spokoju”. Na kilka dni przed wysiedleniem kieleckiego getta odbyła się, tak jak w innych miejscowościach, narada nad tym, jak sprawnie przeprowadzić akcję. Na dworcu stało 60 wagonów z napisem „Jude Formichtung - Zniszczyć Żydów”. 6 tysięcy ludzi załadowano na siłę do wagonów i zaryglowano w nich drzwi. Okna wagonów były zadrutowane. 30 sierpnia 1942 roku był upał 30 stopni. Nikomu nie wolno było podejść w pobliże, podać choćby wody. Wagony stały w pełnym słońcu przez kilka godzin. Pierwszy pociąg z wysiedlonymi z Kielc do Treblinki - zgodnie z rozkładem jazdy przez Skarżysko, Radom, Dęblin Łuków, Siedlce - jechał przez 16 godzin…
Akcja Reinhardt. Cel: świętokrzyskie - odc. 3: Zamknięci w getcie
Słuchane31 marca 1941 roku wyszło rozporządzenie o utworzeniu „żydowskiej dzielnicy na terenie miasta Kielc”. Getto utworzono w najuboższej dzielnicy miasta, gdzie większość domów nie miała wody i kanalizacji, w okolicach Starowarszawskiego Przedmieścia, Nowego Światu, Targowej, Zagnańskiej, Okrzei, Stolarskiej, Jasnej. Było tam 500, w większości parterowych, drewnianych budynków, w których mogło zamieszkać około 15 tysięcy ludzi, gdy tymczasem liczba Żydów w mieście sięgała już wraz z przesiedlonymi 27 tysięcy. Zaraz potem ukazało się rozporządzenie o uznaniu getta za obszar zakaźny, do którego nie można wchodzić, dzielnicę żydowską ogrodzono płotem, a częściowo drutem kolczastym. Warunki życia pogarszały się. Oficjalnie dawano 13 dkg chleba przeważnie na dwa dni. Ludzie sprzedawali ostatnią koszulę, puchli z głodu. Kobiety otulały się prześcieradłami, dzieci szukały obierzyn w śmietnikach. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział, że zamknięcie Żydów w gettach, głodzenie ich, zmuszanie do morderczej pracy, bicie i…